Żużel – Jack Holder: Musiałem być cały czas maksymalnie skoncentrowany.

Tegoroczne IM Australii padły łupem Jacka Holdera, który wygrał wszystkie cztery rundy. Jak sam przyznaje czuł, że jest faworytem, ale rywale wcale słabi nie byli, a każdy najmniejszy błąd mógł go kosztować sporo.

To był popis Jacka Holdera w pełnej krasie. Nowy lider Gezet Stali Gorzów w krajowej rywalizacji pokazał genialną dyspozycję. 29 -latek nawet jeśli nie wygrywał wszystkich biegów, w finałach był najskuteczniejszy, czego efektem jest złoty medal na szyi kangura. Młodszego z braci Holderów naciskał do końca Jaimon Lidsey, jednak ten nie zdołał przełamać świetnie jeżdżącego uczestnika Speedway Grand Prix.

– Zawsze mówili, że drugi tytuł jest trudniejszy niż pierwszy i rzeczywiście mieli rację. Byłem pewnie jednym z faworytów w stawce i choć starasz się tak nie myśleć, to jednak gdzieś z tyłu głowy, to wciąż krąży. Przy tak mocnej rywalizacji musiałem być cały czas maksymalnie skoncentrowany. Jaimon naciskał na tyle ile mógł. Praktycznie ciągle czułem opór i presję z jego strony – mówił w wywiadzie dla British Speedway Network, Jack Holder.

Co warto podkreślić to piąty krążek IM Australii w kolekcji Holdera. Ten już wcześniej zdobywał brąz, dwukrotnie srebro oraz jedno złoto. W drodze po drugi tytuł stracił w czterech rundach tylko i wyłącznie cztery oczka. Do tak dużego sukcesu, przyczyniły się spore nakłady finansowe poczynione przez Jacka Holdera.

– Wydałem sporo pieniędzy, żeby przywieźć tutaj naprawdę dobry sprzęt. Australijskie mistrzostwa są bardzo wymagające, wielu zawodników w ojczyźnie rywalizuje zupełnie inaczej niż za granicą. To wszystko sprawia, że od kilku lat musze przywozić swój najlepszy sprzęt, co jak widać się opłaciło. Jestem bardzo zadowolony – skwitował.

Postaw mi kawę na buycoffee.to