Żużel – Tai Woffinden ripostuje. „Moje zdrowie jest w świetnym stanie.”

Do Speedway Grand Prix w sezonie 2026 wraca Tai Woffinden. Trzykrotny mistrz świata słysząc pogłoski o swoim stanie zdrowia, ostro ripostuje. Brytyjczyk zapewnia, że jego udział w Mistrzostwach Świata nie jest zagrożony.

W ostatnich dniach bardzo głośno zrobiło się o Tai’u Woffindenie. Eter medialny, aż szumiał od pogłosek, o potencjalnej rezygnacji doświadczonego żużlowca ze stałej dzikiej karty, którą przyznali mu nowi promotorzy Speedway Grand Prix. Sam wybór zawodnika Moonfin Malesy Ostrów mocno spolaryzował społeczność żużlową. Wszak 35 – latek od dobrego półtora roku nie brał udziału w rywalizacji o punkty, aż nagle otrzymał zaproszenie do rywalizacji o najważniejsze indywidualne trofeum. 

Sezon 2024 zakończył się dla Woffindena po fatalnym upadku podczas gorzowskiej rundy GP, a minione rozgrywki tak naprawdę na dobre dla Brytyjczyka się nie zaczęły, po tragicznym karambolu w trakcie sparingu przedsezonowego w Krośnie, po którym znalazł się w śpiączce z wieloma złamaniami. O powrót do pełni sprawności 35 – latek walczył długo i choć w większości z Woffindenem jest już w porządku, sam przyznaje, że jeszcze czasem odczuwa pewne skutki urazów. To jednak nie przeszkadza trzykrotnemu czempionowi w przygotowaniach do sezonu, które odbywa w swojej bazie w Perth.

Oprócz ćwiczeń Woffinden bacznie śledzi doniesienia medialne, w których można było przeczytać, że w jego miejsce szykowany jest Nazar Parnicki. Były Mistrz Świata natychmiast na takowe artykuły zareagował – Nie chcę burzyć waszej małej bańki medialnej w Polsce, ale nadal startuję w Speedway Grand Prix. Tak samo nadal reprezentuję Moonfin Malesę Ostrów jak i Dackarnę Malilla. Moje zdrowie jest w świetnym stanie, moja kondycja fizyczna jest w świetnym stanie, mój umysł jest w świetnym stanie. Jeśli nie usłyszycie tego ode mnie lub z moich mediów społecznościowych, to nie jest to prawda – napisał Brytyjczyk.

Znając Woffindena możemy być pewni, że to wojownik jakich mało i na pewno nie podda się bez walki. Wiele wskazuje, że 35 – latek wróci na dobre do speedway’a i trzymajmy kciuki, żeby kontuzje w końcu go omijały.

Postaw mi kawę na buycoffee.to