Metalkas 2. Ekstraliga - Matias Nielsen: Chcemy udowodnić na co nas stać.

Polonia Piła była bliska sprawienia niespodzianki w Łodzi. Beniaminek Metalkas 2. Ekstraligi przez długi czas prowadził w spotkaniu drugiej kolejki, a nawet był o krok od wywiezienia sensacyjnego remisu z Łodzi. Po zawodach Matias Nielsen zdradził co sprawiło, że przyjezdni tak dobrze weszli w rywalizacje.

Polonia Piła w pierwszej kolejce Metalkas 2. Ekstraligi na swoim torze ograła INNPRO ROW Rybnik. Zbudowana niespodziewanym sukcesem, drużyna Norberta Kościucha chciała powalczyć o pełną pulę w Łodzi, gdzie H. Skrzydlewska Orzeł celował w pierwsze zwycięstwo w sezonie. Pilanie na Moto Arenie czuli się znakomicie od samego początku, co najlepiej obrazował wynik pojedynku po pierwszej kolejce startów. Na ważny aspekt w pomeczowym wywiadzie zwrócił uwagę lider gości Matias Nielsen.

– Muszę przyznać, że czułem się całkiem nieźle tego dnia. Tor pasował mi od samego początku, mimo że sprawiał wrażenie bardziej przyczepnego niż w rzeczywistości był. Myślę, że to mocno wpłynęło na ten słaby początek gospodarzy, którzy wydawali się zaskoczeni swoim domowym torem. Nam udało się to odczytać i przekuć we wczesne prowadzenie w meczu – tłumaczył żużlowiec.

Pilska ekipa mimo początkowego prowadzenia została w drugiej części zawodów dościgniona przez H. Skrzydlewska Orła, który z biegu na bieg coraz lepiej odczytywał panujące na Moto Arenie warunki torowe. Ostatecznie pogoń miejscowej drużyny okraszona została minimalnym dwupunktowym zwycięstwem.

– Oczywiście taka porażka dwoma punktami boli. Było bardzo blisko, ale w rewanżu mamy bardzo dobre pole do popisu. W Łodzi nie udało nam się wygrać, ale nie straciliśmy dużo do rywala i mam nadzieję, że na naszym torze odrobimy straty i wygramy z bonusem – zadeklarował Duńczyk.

Matias Nielsen z sobotniego występu mógł być bardzo zadowolony. 26 – latek zgromadził na swoim koncie znakomite czternaście punktów, co było najlepszym wynikiem w szeregach beniaminka. Oprócz Nielsena dobre zawody odjechał także jego rodak Benjamin Basso.

Mimo porażki w zespole z Wielkopolski niezmiennie panują dobre nastroje, które zdaniem lidera Polonii odgrywają ważną rolę – Mamy świetną atmosferę w drużynie, a to moim zdaniem jest bardzo ważną rzeczą. Chcemy udowodnić wszystkim niedowiarkom na co nas stać, a szczególnie chcemy pokazać ekspertom, którzy skazali nas na pożarcie – zakończył.

Postaw mi kawę na buycoffee.to