Żużel – Zmarzlik i Bańbor to za mało. Duńczycy Mistrzami Europy.

Drużynowe Mistrzostwa Europy na Żużlu rozegrane na rzeszowskim obiekcie padły łupem reprezentacji Danii. Podopieczni Nickiego Pedersena dali popis równej jazdy, która pozwoliła im ograć Żużlową Reprezentację Polski. Brązowe krążki przypadły Szwedom.

Przed rzeszowskimi zmaganiami mogliśmy tylko domniemywać z jakiej strony pokażą się reprezentanci biało-czerwonych. Mimo wielkich aspiracji musieliśmy, jednak pamiętać, że tego dnia w szeregach dowodzonych przez Stanisława Chomskiego zabraknie chociażby Kacpra Woryny, Patryka Dudka czy mocno poturbowanego przez niedawny upadek Piotra Pawlickiego. Rywale z kolei bardzo groźni – naszpikowana gwiazdami reprezentacja Danii wraz z piekielnie ambitnym Villadsem Nagelem zdawała się największym pretendentem do walki o złoto wraz z Polakami. Szwedzi i Łotysze natomiast meli rozstrzygnąć losy brązu między sobą.

Duńczycy swoje wysokie aspiracje potwierdzili już w pierwszej turze startów. Tylko w niej zawodnicy Nickiego Pedersena wypracowali sobie cztery oczka przewagi. Ta mogła być nawet większa, na co jednak nie pozwolił Bartosz Zmarzlik. Po równaniu i drugiej kolejce startów liderzy utrzymali się na swojej pozycji, a nawet nieco bardziej scementowali swoją przewagę. Kapitalne biegi Michaela Jepsena Jensena tylko napędzały Duńczyków.

Polacy wraz z przebiegiem zawodów zaczynali gubić dystans do swoich rywali. Ani Bartłomiej Kowalski, ani Wiktor Przyjemski czy nawet Przemysław Pawlicki tego dnia nie prezentowali swojej najlepszej formy w Rzeszowie, co skrzętnie wykorzystywali Duńczycy. Co prawda Stanisław Chomski po dziewiątej odsłonie i pewnej trójce Bartosza Bańbora zaczął stawiać na juniora, który odpłacał się świetną jazdą. Mimo tego biało-czerwoni nie mieli recepty na bardzo równy skład reprezentacji Danii. Ci z wielką rzetelnością do kreski walczyli o każdy punkt, a to w ogólnym rozrachunku dało im upragnione złoto na polskiej ziemi. Problemy sprzętowe i jeździeckie dotknęły nawet kapitana Orłów – Bartosza Zmarzlika, który na swoim koncie zanotował jedynkę w trzecim wyjeździe, a defekt w czwartym. Tym samym dobiegła końca dominacja Polaków w finałach DME, które dotychczas hurtowo wygrywali.

Za plecami faworytów równie ciekawą i bliską walkę stoczyli Szwedzi i Łotysze. Ostatecznie górą różnicą zaledwie oczka okazali się zawodnicy Linusa Sundstroema. Niebiesko-żółtych do medalu poprowadził duet Lindgren-Thorssell, który wywalczył 21 oczek z 26 drużyny. Mimo wielkich starań Andrzeja Lebiediewa, Łotysze znaleźli się tuż za podium Lotto DME.

I. Dania: 42 pkt

13. Frederik Jakobsen – 8 (1,1,2,2,2)
14. Rasmus Jensen – 12 (3,2,3,3,1)
15. Michael Jepsen Jensen – 10 (3,3,2,2,d)
16. Mikkel Michelsen – 7 (2,2,1,2,0)
20. Villads Nagel – 5 (2,3)

II. Polska: 39 pkt

1. Bartosz Zmarzlik – 12 (3,3,1,d,3,2)
2. Przemysław Pawlicki – 8 (0,2,2,1,3)
3. Wiktor Przyjemski – 2 (0,2,0,-)
4. Bartłomiej Kowalski – 3 (2,0,1,-,-)
17. Bartosz Bańbor – 14 (3,3,2,3,3)

III. Szwecja: 26 pkt

5. Oliver Berntzon – 0 (0,0,-,0,0)
6. Fredrik Lindgren – 10 (3,1,3,3,0,0)
7. Kim Nilsson – 3 (1,0,1,0,1)
8. Jacob Thorssell – 11 (2,1,3,3,2)
18. Erik Persson – 2 (1,1)

IV. Łotwa: 25 pkt

9. Andrzej Lebiediew – 12 (1,3,2,1,2,3)
10. Daniił Kołodinski – 4 (0,1,0,2,1)
11. Jewgienij Kostygow – 3 (2,0,0,1)
12. Francis Gusts – 6 (1,3,0,1,1)
19. Emil Rimican – 0 (0,0)

Bieg po biegu:

1. (67,00) Jensen, Kowalski, Gusts, Berntzon – (2:0:1:3)
2. (66,44) Lindgren, Kostygow, Jakobsen, Przyjemski – (2:3:3:4)
3. (66,14) Jepsen Jensen, Thorssell, Lebiediew, Pawlicki – (2:5:4:7)
4. (66,46) Zmarzlik, Michelsen, Nilsson, Kołodinski – (5:6:4:9)
5. (67,44) Lebiediew, Michelsen, Lindgren, Kowalski – (5:7:7:11)
6. (67,11) Jepsen Jensen, Przyjemski, Kołodinski, Berntzon – (7:7:8:14)
7. (67,16) Gusts, Pawlicki, Jakobsen, Nilsson – (9:7:11:15)
8. (66,79) Zmarzlik, Jensen, Thorssell, Kostygow – (12:8:11:17)
9. (67,24) Bańbor, Nagel, Persson, Rimican – (15:9:11:19)
10. (66,41) Thorssell, Jakobsen, Kowalski, Kołodinski – (16:12:11:21)
11. (66,50) Jensen, Lebiediew, Nilsson, Przyjemski – (16:13:13:24)
12. (66,41) Lindgren, Pawlicki, Michelsen, Kostygow – (18:16:13:25)
13. (66,46) Lindgren, Jepsen Jensen, Zmarzlik, Gusts – (19:19:13:27)
14. (–,–) Thorssell, Michelsen, Gusts, Zmarzlik (d) – (19:22:14:29)
15. (67,17) Bańbor, Jepsen Jensen, Kostygow, Nilsson – (22:22:15:31)
16. (66,23) Jensen, Kołodinski, Pawlicki, Lindgren – (23:22:17:34)
17. (66,42) Zmarzlik, Jakobsen, Lebiediew, Berntzon – (26:22:18:36)
18. (66,56) Nagel, Bańbor, Persson, Rimican – (28:23:18:39)
19. (66,82) Bańbor, Jakobsen, Kołodinski, Berntzon – (31:23:19:41)
20. (66,81) Bańbor, Lebiediew, Nilsson, Michelsen – (34:24:21:41)
21. Pawlicki, Thorssell, Gusts, Jepsen Jensen (d) – (37:26:22:41)
22. (66,79) Lebiediew, Zmarzlik, Jensen, Lindgren – (39:26:25:42)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to