PGE Ekstraliga – Emil Sajfutdinow: Tak powinna wyglądać drużyna.

PRES Grupa Deweloperska Toruń wygrała wysoko na Motoarenie ze Stelmet Falubazem Zielona Góra. Po triumfie 54:36 słów uznania dla całego zespołu nie krył Emil Sajdutdinow. Rosjanin z polskim paszportem poza jedną wpadką był klasą samą dla siebie.

Mistrzowie Polski w niedziele na Motoarenie nie mieli praktycznie sobie równych. Pojedynek ze Stelmet Falubazem przebiegał pod dyktando podopiecznych Piotra Barona. Gospodarze w końcu czuli się na obiekcie im. Mariana Rosego tak jakby sobie tego życzyli, a znajdujący się w genialnej formie Robert Lambert i Emil Sajfutdinow poprowadzili PRES Toruń do wiktorii.

– Do każdego przeciwnika podchodzimy z pokorą. Może i wynikowo wyglądało to na łatwe spotkanie, ale mogę zapewnić, że takim nie było. Stelmet Falubaz walczył mocno i musieliśmy być naprawdę skupieni – mówił po zawodach 36 – latek.

Dla Sajfutdinowa spotkanie rozpoczęło się znakomicie. W trzech pierwszych wyjazdach zdobył on komplet punktów, będąc nieuchwytnym dla rywali. Szanse na płatny komplet zniweczył czwarty start, w którym lider torunian dojechał ostatni. Medalista mistrzostw świata w rozmowie z klubowymi mediami podkreślił ważny aspekt czarnego sportu w obecnych realiach.

– Dzisiejszy żużel jest taki, że po każdym biegu trzeba analizować i próbować wprowadzić poprawki, które uczynią nas jeszcze szybszymi. Przed trzynastym biegiem zrobiliśmy aż za dużą poprawkę, ale dzięki temu nauczyliśmy się czegoś nowego. W kolejnym wyjeździe to poprawiliśmy – tłumaczył.

Na sam koniec autor dziesięciu oczek z dwoma bonusami podkreślił to jak znakomicie działa maszyna zwana – PRES Grupa Deweloperska Toruń.

– Tak powinna wyglądać drużyna. Po to budujemy atmosferę w parku maszyn, dobry kontakt między sobą, żeby pokazywać siłę zespołowości. Dzięki temu możemy wygrywać. Ktoś ma kłopot, to ktoś inny od razu chce mu pomóc – zakończył.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to