Żużel – Plaga kontuzji nadal się szerzy. Kolejny cios dla Betard Sparty Wrocław.

Sezon 2026 pod względem wypadków i urazów zawodników jest szczególnie pechowy. We wtorek groźne upadki zanotowali Artem Laguta, Matias Nielsen oraz Dominik Kubera. Każdego z żużlowców czeka przerwa, a to bardzo złe wieści dla ich polskich zespołów.

Wtorkowa kolejka Bauhaus-Ligan okazała się fatalna w skutkach dla aż trzech zawodników. Podczas pojedynku pomiędzy Dackarną Malilla, a Eskilstuną Smederna, Artem Laguta na przeciwległej prostej zahaczył o tylne koło Kima NIlssona i z wielką prędkością wpadł w bandę. Badania w szpitalu wykazały fatalne wieści. Lider Betard Sparty Wrocław złamał rękę.

– Złamałem rękę. W tej chwili nie wiadomo, jak długo mnie nie będzie na torze. Znam siebie, wrócę szybko – przekazał w mediach społecznościowych Rosjanin z polskim paszportem.

Dla Wrocławian to kolejny mocny cios. Najpierw stracili oni Daniela Bewleya następnie Mikkela Andersena, a teraz na domiar złego urazu nabawił się niekwestionowany lider. Przypomnijmy, że Betard Sparta w piątek jedzie wyjazdowe starcie w Częstochowie, gdzie tamtejszy KRONO-PLAST Włókniarz w obliczu kłopotów brązowych medalistów może sięgnąć po pierwsze punkty w sezonie.

____

Pechowo te same zawody zakończył również Matias Nielsen. Duńczyk po swoim upadku według najnowszych diagnoz lekarskich złamał obojczyk, co potwierdził beniaminek Metalkas 2. Ekstraligi. Dla Polonii Piła to spory cios, chociaż zespół z Grodu Staszica ma tyle szczęścia w nieszczęściu, że w obwodzie czekał Wiktor Jasiński. Możemy się spodziewać, że kapitan powróci do składu, a miejsce w nim jednocześnie zachowa jeżdżący trener – Norbert Kościuch.

– Obecnie czekamy na dalsze badania oraz szczegółowe informacje dotyczące leczenie i przerwy w startach. Wiemy jednak, że Matias jest bardzo zdeterminowany, aby jak najszybciej wrócić na tor – napisano w komunikacie.

____

W spotkaniu pomiędzy Piraterną Motala, a Lejonen Gislaved groźny upadek zanotował także Dominik Kubera. Już po swoim pierwszym starcie, Polak więcej na torze się nie pojawił i udał się do szpitala na szczegółowe badania. Te wykazały złamanie obojczyka, co potwierdził oficjalnie klub 27 – latka. Tym samym Motomyszy przy W69 podejmą w niepełnym składzie FOGO Unię Leszno.

– Nasz zawodnik doznał kontuzji obojczyka podczas wtorkowego meczu ligi szwedzkiej w Motali. Polak upadł w czwartym wyścigu i nie wystąpił już w zawodach. Badania wykazały złamanie obojczyka. W najbliższą niedzielę Stelmet Falubaz Zielona Góra podejmie na własnym torze Fogo Unię Leszno. Dominika na pewno zabraknie w tym meczu – czytamy w komunikacie.

– To dla całej naszej drużyny bardzo przykra informacja. Ale najważniejsze jest teraz zdrowie Dominika. Wszyscy go wspieramy. Trzymaj się Domin i wracaj szybko do zdrowia – dodał prezes ZKŻ SSA Adam Goliński.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to