Żużel – Czekał na to przeszło cztery lata. „Czuję się świetnie.”

Max Fricke wygrywając piątkowe zawody Speedway Grand Prix w Manchesterze przerwał swoje długie oczekiwanie na kolejny triumf. Kangur ostatni raz na najwyższym stopniu podium stanął w Warszawie w 2022 roku.

Na zwycięski moment Max Fricke czekał naprawdę długo. Od rundy na PGE Narodowym w 2022 roku minęło 1484 dni. Odliczanie dobiegło końca w sposób bardzo efektowny, a Max Fricke radości nie skrywał nawet przez moment.

– Czuję się świetnie. Minęło naprawdę dużo czasu od ostatniego zwycięstwa. Ale cieszę się, że mogę tu być. Przez cały wieczór po prostu skupiałem się na swojej pracy i nie wybiegałem myślami za daleko do przodu. I opłaciło się. Mój zespół wykonał świetną robotę, przygotowując mi bardzo szybki motocykl na ten wieczór, czułem się naprawdę dobrze. Warunki w trakcie turnieju się zmieniały, ja byłem na granicy ryzyka, bo nasz ostatni bieg odbywał się jeszcze na suchym torze, a kiedy wyjechaliśmy do finału, nawierzchnia była już mokra. Nie mieliśmy okazji pojeździć w takich warunkach podczas półfinałów. To było trochę zgadywanie, ale trzymaliśmy się tego, co znaliśmy i ponownie wszystko dobrze zagrało – mówił po zawodach na konferencji prasowej.

Fricke mimo, że w sobotę nie zdołał wedrzeć się do finału, mógł być zadowolony ze swojej postawy, która zdaje się rosnąć po trudnym wejściu w sezon 2026.

– Pierwsze rundy tegorocznego cyklu były dla mnie bardzo trudne, a upadek na początku sezonu na pewno nie pomógł. Przez ostatnie kilka tygodni byłem po nim trochę poobijany i nieco wolniejszy. Dlatego miło jest móc się odbić i wrócić do formy – skwitował.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to