Witold Skrzydlewski o wypozyczeniu Timo Lahtiego

eWinner 1 Liga - Witold Skrzydlewski: „Strzeliliśmy sobie samobója”

Orzeł Łódź przez wielu uważany był za czarnego konia rozgrywek i miał on sprawić nie małą niespodziankę faworytom do walki o awans do PGE Ekstraligi. Drużyna z miasta włókniarzy jednak jeździ w kratkę i potencjalna walka o najlepszą ligę świata coraz bardziej się oddala.

Orły w niedawnym dwumeczu ze Zdunek Wybrzeżem Gdańsk szczęśliwie wywiozły punkt bonusowy z Trójmiasta. Łodzianie u siebie zwyciężyli pewnie i apetyty mocno wzrosły, lecz zawodnicy z Gdańska nie zamierzali podłożyć się na własnym torze. Tam też wygrali 51:39 i cudem Łodzianie nie stracili jednego oczka do tabeli.

Krytycznie na temat swojego zespołu wypowiedział się Witold Skrzydlewski. Honorowy prezes i sponsor Orła podkreśla iż wypożyczenie Timo Lahtiego było olbrzymim błędem: „Drużyna zawiodła, ale ja wiedziałem, że tak będzie. Mówiłem to obu naszym trenerom. Nadal twierdzę, że pozbycie się Timo Lahtiego bez dania mu szansy to nic innego jak strzelenie sobie samobója. Podawano mi wiele argumentów, dlaczego należy go wypożyczyć. Słyszałem, że tak będzie lepiej dla drużyny. Nie za bardzo w to wierzyłem, ale w końcu nie jestem fachowcem, tylko skromnym przedsiębiorcą. Nie zamierzałem się zatem wtrącać. Teraz mam jednak prawo zwrócić uwagę, że miałem rację.”

Skrzydlewski podkreślił także bardzo słabą dyspozycję swoich zawodników: „Zapomnijmy o awansie. Moim zdaniem skończy się tak, że panowie zajmą siódme miejsce. Wystarczy spojrzeć na tabelę i jazdę zawodników. Na razie prezentują poziom słabej drugiej ligi. Muszą pokazać, że zasługują na kolejny kontrakt, bo mi się naprawdę nie chcę już słuchać, że silniki nie jadą. Jakoś inni się tak nie tłumaczą. ”