Jacek Frątczak o Arged Malesie Ostrów

Frątczak ostro o Arged Malesie Ostrów!

Jacek Frątczak znany jest z tego iż nie gryzie się w język przy wypowiadaniu swojego stanowiska. Nie inaczej było tym razem. Były menedżer Falubazu Zielona Góra poruszył temat beniaminka PGE Ekstraligi Arged Malesy Ostrów.

Frątczak, który obecnie jest ekspertem nie omieszkał wbić szpilki działaczom z Ostrowa Wielkopolskiego. Uważa on iż popełnili oni duży błąd: „Ostrów pogrzebał swoją szansę. Powiedzmy sobie szczerze, trzeba było zrobić wszystko, żeby nie rozegrać meczu z Grudziądzem w pierwszym terminie, bo były takie możliwości. Polityka i chęć odcięcia kuponu i tego konsekwencja. Stadion został zbudowany za publiczne pieniądze, pani prezydent niczego nie podarowała Ostrowowi, tylko pogłębia deficyt tego miasta i nic więcej. Waldemar Górski chciał być boski i zostać bohaterem ostatniej akcji, w której bohatersko pracowali w nocy, by otworzyć stadion. Ale po co, jak i tak na końcu liczy się wynik sportowy? Nie ma lepszego marketingu, niż wynik sportowy. Osiągnąć sukces to jedno, a umieć zarządzać to drugie. To są dwie różne rzeczy. Klub z Ostrowa w poprzednim roku zrobił dwa kroki do przodu, a w tym trzy do tyłu. Można było tę ligę w Ostrowie obronić, ale problem polega na tym, że oni, wchodząc do ligi, zakładali, że będą tam tylko rok. Oni przegrali w głowach. Gdyby dzisiaj pojechać mecz Ostrów – Grudziądz, to kto byłby faworytem tego spotkania? Czas gra na korzyść drużyny z Ostrowa. Ile ludzi teraz przychodzi na mecze? Rywalizacja o utrzymanie jest już rozstrzygnięta, dlatego rozpoczął się sezon transferowy.”