KLŻ – Tim Soerensen: Było bardzo ciężko.

Wybrzeże Gdańsk wywiozło ze Świętochłowic cenne trzy duże punkty po wiktorii nad Śląskiem 49:41. Po meczu głos zabrał kapitan faworyta KLŻ, Tim Soerensen, który podkreślał skale trudności jaką przyjezdnym windowali miejscowi.

Z pewnością to nie był łatwy mecz dla Wybrzeża Gdańsk, które w Świętochłowicach musiało mocno się napracować. Gospodarze „Skałki” przez długi czas szli łeb w łeb z faworytem ligi, a duża w tym zasługa Mateusza Tondera. Przyjezdni jak zawsze mogli liczyć na swojego kapitana Tima Soerensena, który podkreślał waleczność miejscowych, a przy okazji trudność jazdy w olbrzymim upale.

– Było bardzo ciężko, szczególnie przy tej pogodzie. Również z punktu widzenia mentalnego, bo szybko straciliśmy Eryka Kamińskiego. Koniec końców wygraliśmy i kolejny raz pokazaliśmy, że jesteśmy bardzo mocni jako zespół. Jestem dumny z tej drużyny i każdego zawodnika z osobna – rozpoczął Soerensen w rozmowie z klubowymi mediami – Mam nadzieję, że to będzie kluczowe zwycięstwo w kontekście pierwszego miejsca po fazie zasadniczej. Przyznam szczerze, że nie śledziłem wyniku. Skupiłem się na tym, by zdobyć jak najwięcej punktów – zaznaczył.

Duńczyk zwrócił uwagę na specyfikę „Skałki”, która wymaga nie tylko sporo od zawodnika, ale również od jego zespołu

– Największy problem był z motocyklami i ze mną. Ten tor jest bardzo techniczny i potrzebuje szalonych ustawień. Pokazaliśmy, że dobrze współpracujemy jako drużyna i pomagamy sobie z ustawieniami. Na początku mieliśmy problemy, ale później zdobyliśmy ważne punkty – podkreślił.

Soerensen wspomniał także o pogodzie, która tego dnia wyjątkowo mocno dawała w kość. Upał sięgał 40 stopni.

– Od rana nigdzie nie wychodziłem. Byłem w pokoju hotelowym z klimatyzacją i przyjechałem busem prosto na stadion i siedziałem w nim cały czas – skwitował.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to