Kevin Fajfer o startach w Poznaniu "Dwuletni pobyt dał mi dużo"

Krajowa Liga Żużlowa – Kevin Fajfer o startach w Poznaniu: „Dwuletni pobyt dał mi dużo”

Kevin Fajfer po niezłym sezonie na torach METALKAS 2. Ekstraligi wraca do macierzystego Startu Gniezno, z którym powalczy o awans do wyższej klasy rozgrywkowej. Jak sam zdradza nie może się doczekać wyjazdu na tor.

Mimo bardzo dobrego sezonu w wykonaniu Orłów z Wielkopolski w finale Start Gniezno musiał uznać wyższość Texom Stali Rzeszów, która to cieszyła się z awansu. W pierwszej stolicy Polski, jednak motywacji nie brakuje, aby wynik powtórzyć, a przede wszystkim zakończyć z lepszym skutkiem. Pomóc ma w tym sprowadzony z Poznania wychowanek, Kevin Fajfer. Sam zawodnik w rozmowie z polskizuzel.pl zdradza kulisy rozmów kontraktowych – Rozmawiałem na temat nowego kontraktu z PSŻ-em, ale po prostu niektóre rzeczy nam nie zagrały i współpraca się zakończyła. Mam jednak bardzo dobre relacje z prezesem Jakubem Kozaczykiem. Cieszę się, że wracam do Gniezna, do swoich kibiców. Mam nadzieję, że też nie mogą się doczekać nadchodzącego sezonu i bardzo licznie będą przychodzić na mecze, by nas wspierać – wyjaśnia, a jednocześnie dementuje jakoby Adam Skórnicki odrzucił jego kandydaturę – Mieliśmy chyba z pięć spotkań i pewnych rzeczy nie zaakceptowałem i każdy poszedł w inną stronę – kwituje sprawę 26 – latek.

Wychowanek Orłów odniósł się także do swojego pobytu w ekipie Skorpionów, jak wspomina był to dobry i wartościowy czas dla niego – Dwuletni pobyt w Poznaniu dał mi dużo. Fajny klub, prezes Kozaczyk do samego końca we mnie wierzył, odbyliśmy wiele rozmów w trakcie sezonu, jak i przed startem rozgrywek. Taka relacja buduje zawodnika, zwłaszcza, gdy ludzie z klubu dobrze mu życzą i robią wszystko, co w ich mocy, aby ten zawodnik jechał jak najlepiej. W tym okresie musiałem się różnych rzeczy nauczyć. Jak najbardziej jestem zadowolony z dwóch ostatnich lat – dodaje.

Teraz Fajfera czekają nowe wyzwania, a przede wszystkim jeden cel – wprowadzenia Startu do wyższej klasy rozgrywkowej. Na drodze na pewno stanie naszpikowana uznanymi nazwiskami Unia Tarnów, lecz jak twierdzi sam żużlowiec – W tym sporcie było już wiele dream teamów. Tak naprawdę to tor wszystko weryfikuje. Nikt nie jest na straconej pozycji, nikt na razie też nie ma żadnej przewagi nad resztą. Sami musimy udowodnić swoją wartość na torze, nikt za darmo punktów nie daje, miejsca w tabeli też nie. Każdy z nas chce wygrać. Sezon sezonowi nie jest równy, niektórzy zawodnicy mogą mieć gorszy sezon. Nowy sezon, nowe możliwości – rozpoczął – Sądzę, że atmosfera. Chłopaki bardzo fajnie to wszystko prowadzą, mamy za sobą wiele rozmów. Ja trenuję w Gnieźnie z miejscowymi chłopakami, mamy świetny kontakt. Żaden z nas nie chce robić sobie pod górkę, bo jesteśmy jedną drużyną i jako drużyna chcemy wygrywać – odpowiedział na pytanie co wyróżni jego drużynę na tle pozostałych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to