Najlepsza obsada od lat? Ekspert nie ma wątpliwości

Krajowa Liga Żużlowa – Najlepsza obsada od lat? Ekspert nie ma wątpliwości.

Roszady w składach podczas minionego okienka transferowego przyniosły nam najprawdopodobniej najbardziej wyrównane szanse we wszystkich poziomach rozgrywkowych jakimi dysponujemy w Polsce. Jacek Frątczak nie ma wątpliwości, że emocji nie zabraknie również w Krajowej Lidze Żużlowej – To najlepsza liga w historii.

Na najniższym szczeblu rozgrywkowym szykuje się nam niezwykle zacięta walka o promocje do wyższej ligi. Potencjalnych chętnych jest wielu na czele z Grupa Azoty Unią Tarnów, Enea Polonią Piła czy Startem Gniezno, ale również nie możemy wykluczać Trans MF Landshut Devils. W składach ekip po raz pierwszy od dawna na tym poziomie możemy oglądać naprawdę znane nazwiska. Niemcy z Landshut w swoich szeregach zatrzymali chociażby dawnych uczestników SGP – Kima Nilssona czy Antonio Lindbaecka, a w Tarnowie pojadą niegdysiejsze gwiazdy zaplecza PGE Ekstraligi jak Timo Lahti, Daniel Jeleniewski czy David Bellego. Fakt ten w oczach Jacka Frątczaka stawia sprawę jasno – Z całą pewnością mogę stwierdzić, że to będzie najlepsza Krajowa Liga Żużlowa w historii. To naturalny proces. Wynika on z migracji zawodników pomiędzy ligami, a wiąże się z wprowadzeniem zawodnika U24. Mimo wszystko mamy też bardzo dużo zawodników kończących wiek juniora oraz jakościowych młodzieżowców. To efekt szkolenia, jakość tej ligi ciągle się podnosi – powiedział na łamach polskizuzel.pl menedżer ekip z Torunia czy Zielonej Góry.

Ekspert jednocześnie przekonuje, że nazwiska same nie pojadą, a rozgrywki będą najbardziej wyrównane od lat – Jest coraz więcej gwiazd, wcześniej czegoś takiego nie było. Wymuszone zmiany powodują przejścia tych zawodników do KLŻ. Czy będą na pierwszych miejscach w klasyfikacji? To już nie jest takie oczywiste, bo poziom się podnosi. Za nazwisko punktów się nie zdobywa. Swoją obecnością podnoszą poziom ligi, jednak nie będzie im lekko, łatwo i przyjemnie. O to nam chodzi. Podnoszenie poziomu powoduje przecież większą rywalizację – podsumował Jacek Frątczak.

Dodatkowo kluby KLŻ w przypadku potencjalnych urazów będą mogły sięgnąć po zawodników z kontraktami warszawskimi. Taki legitymują się chociażby Kenneth Bjerre czy Matej Zagar, a także Adrian Gała. Dwaj pierwsi co prawda wypowiadali się w negatywnym tonie o jeździe na tym poziomie, lecz zdaniem Frątczaka – Nie chcę za bardzo się wypowiadać na ten temat, bo ci chłopcy generalnie wykluczali kwestię KLŻ, a nie czarujmy się – jazda na tym szczeblu, to żaden wstyd, żadna ujma – skwitował.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to