Metalkas 2. Ekstraliga – H. Skrzydlewska Orzeł jedzie do Piły bez swojego lidera.

Ostatnie starcie łódzkiego zespołu pechowo zakończyło się dla Villadsa Nagela. Ten jadąc na prowadzeniu zahaczył o bandę i groźnie runął na owal Moto Areny. U Duńczyka nie doszło do złamań, lecz jak potwierdził Maciej Jąder, H. Skrzydlewska Orzeł w Pile powalczy bez młodziana.

Po ośmiu meczach sezonu 2026 Metalkas 2. Ekstraligi, H. Skrzydlewska Orzeł Łódź wyrósł na miano czarnego konia rozgrywek. Ekipa z centralnej Polski za sprawą ostatnich dwóch wygranych przesunęła się na trzecie miejsce w tabeli ze sporymi szansami na awans do fazy play-off. Spora w tym zasługa Villadsa Nagela, który w łódzkich barwach imponuje od początku rozgrywek. 19 – latek może pochwalić się średnią na poziomie 1,825 pkt/bieg, która wcześniej nawet oscylowała w granicy 2,2 oczka przywożonego co każdy wyjazd na tor.

Teraz Łodzian czeka arcyważne starcie w Pile, gdzie borykający się z problemami beniaminek mógłby stanowić łatwy cel dla trzeciej drużyny rozgrywek. Szkopuł w tym, że Orły straciły swój najgroźniejszy „pazur” w osobie Nagela, który zna doskonale owal na Asta Arenie. Duńczyk nadal dochodzi do siebie po ostatnim źle wyglądającym karambolu. Maciej Jąder sięgnął w obliczu takiego obrotu sytuacji po zostającego w rezerwie Dana Thompsona.

– Po ostatnim meczu nastroje są oczywiście dużo lepsze, ale przed nami kolejne bardzo ciężkie zawody. Tym bardziej, że jedziemy dość osłabionym składem, bo niestety Villads Nagel nie wystąpi w tym spotkaniu. Robimy jednak wszystko, żeby jak najszybciej wrócił do pełni sił – rozpoczął Jąder na konferencji prasowej – Mamy Dana Thompsona, który ma za sobą treningi na naszym owalu. Długo testowaliśmy, Villads nawet udostępnił nam do pomocy swojego mechanika, za co mu bardzo dziękuję. Fajnie to działa, gdy cała drużyna jest skora do pomocy. Wierzymy, że Dan godnie zastąpi Villadsa – przyznał otwarcie opiekun łodzian.

– Drużyna z Piły to oczywiście trudny rywal. Mają bardzo specyficzny, czarny tor, jakiego praktycznie nigdzie indziej już się nie spotyka. W naszej drużynie kilku zawodników pojedzie tam prawdopodobnie po raz pierwszy, więc zadanie na pewno nie będzie łatwe. Atmosfera w zespole jest jednak dobra, wszyscy są zmobilizowani i jedziemy tam z nastawieniem, żeby wygrać. To kolejny mecz, w którym stawka jest bardzo wysoka. U siebie wygraliśmy i nie inaczej chcemy się zaprezentować tam. Nie lekceważymy przeciwnika. Wiemy, które mają miejsce w tabeli, ale to zespół z potencjałem. Mają swoje problemy, ale z pewnością zrobią wszystko, żeby pokazać się z jak najlepszej strony – dodał kwitując.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to