Metalkas 2. Ekstraliga – H. Skrzydlewska Orzeł zmobilizowany przed starciem z Texom Stalą.

Po niespodziewanej wygranej w Krośnie zawodnicy Janusza Ślączki, będą chcieli podtrzymać dobrą passę na domowym torze przeciwko Texom Stali Rzeszów. Oto co łodzianie mówili na konferencji prasowej przed starciem 10. kolejki Metalkas 2. Ekstraligi.

Za sprawą wygranej za trzy przeciwko Cellfast Wilkom Krosno, łódzka ekipa odbiła się od dna ligowej tabeli, spychając na ostatnią lokatę Moonfin Malesę Ostrów. Przy okazji Orły przeskoczyły Autona Unię Tarnów. Fakt wiktorii na wyjazdowym terenie podczas konferencji prasowej podkreślił opiekun H. Skrzydlewska Orła jednocześnie zwracając uwagę na inny ważny detal – W Krośnie pojechaliśmy bardzo dobry mecz i to nas cieszy, ale nie możemy na tym poprzestać. Pracujemy nadal. Czeka nas ważne starcie z Texom Stalą Rzeszów – zapowiadał.

Bojowe nastroje w zespole potwierdził Robert Chmiel, który w ostatnich kolejkach wyrósł na lidera łódzkiej drużyny, o czym najlepiej świadczy pierwsza średnia biegowa w zespole – Myślę, że jako drużyna zaczynamy się dogrywać i ustawienia coraz lepiej nam pasują. To ma kluczowe znaczenie – rozpoczął – Wyniki są nie raz tak nierówne, że ciężko dojść do tego co jest tego powodem. Ja osobiście uważam, że za to wszystko odpowiadają ustawienia naszych mootcyklu. To one są najważniejszą rzeczą na tym poziomie, przecież zawodnicy tacy jak Andreas Lyager czy Vaclav Milik potrafią jeździć, tylko że znalezienie dobrych ustawień to naprawdę „ciężki chleb”. Mecz w Krośnie pokazał, że możemy wygrywać nawet na wyjeździe z tak trudnym rywalem. Do starcia z Texom Stalą podchodzimy bojowo, liczymy, że pójdziemy za ciosem i zdobędziemy kolejnego bonusa – podkreślał Chmiel.

Przed rokiem H. Skrzydlewska Orzeł rozniósł na swoim obiekcie Texom Stal aż 61:29. Jan Konikiewicz wierzy, że zespół Janusza Ślączki będzie w stanie zaskoczyć kolejnego z faworytów – Myślę, że nasza wygrana w Krośnie to była duża niespodzianka. Jeśli każdy pojedzie na swoim poziomie, a nawet nieco powyżej wszystko może się zdarzyć. Cieszy nas to, że mamy pewne założenie i je realizujemy. Ciężko pracujemy nad tym na co mamy wpływ, to buduję atmosferę. Jeszcze niedawno byliśmy na dnie, a teraz mamy zupełnie inne ambicje. Oczywiście nie można popadać w przesadny optymizm. Teraz trzymamy kciuki za dobry początek meczu z Rzeszowem. Jedziemy po pełną pulę, chcemy wygrać i zdobyć punkt bonusowy – skwitował Dyrektor Zarządzający KŻ Orzeł Łódź.

Postaw mi kawę na buycoffee.to