Metalkas 2. Ekstraliga – Janusz Ślączka: Chcemy pojechać dużo lepiej.

  1. Skrzydlewska Orzeł Łódź nie rozpoczął najlepiej sezonu. Po porażce z faworytami Abramczyk Polonią Bydgoszcz na kontro drużyny z centralnej Polski wpadła kolejna porażka. O przyczynach i planie naprawczym opowiedział opiekun łódzkiej ekipy.

W przypadku przegranej wysoko inauguracji Metalkas 2. Ekstraligi nie możemy mówić o żadnej niespodziance. Na Moto Arenę Łódź przyjechał jeden z faworytów ligi dysponujący składem niemal z PGE Ekstraligi. Tak w drugim starciu w Poznaniu, rozmiary porażki drużyny Janusza Ślączki mogą martwić fanów z Łodzi. Głos w tej sprawie na konferencji prasowej zabrał sam szkoleniowiec – Dla nas każdy mecz jest ważny. Oba poprzednie pojechaliśmy słabo. Przed kolejnym starciem trenujemy intensywnie. W planach mamy trening w pełnym zestawieniu. Chcemy pojechać dużo lepiej, bo na tę chwilę drużyna prezentuję się słabo – rozpoczął trener H. Skrzydlewska Orła – Wydaje mi się, że brakuje dobrych ustawień. Nie wszyscy mechanicy dobrze znają silniki swoich zawodników i gubią się w tym co robią, jakie zmiany wprowadzają. Mamy plan jak to naprawić i najprawdopodobniej ściągniemy kogoś jeszcze, kto pomoże mechanikom, żeby przełożenia były dużo lepsze – podkreślił Ślączka.

Przed sezonem mogliśmy usłyszeć nie raz, że łódzką drużynę charakteryzować będzie wola walki i zaprezentowania się jak najlepiej. Wszak skład H. Skrzydlewska Orła miał mieć wiele do udowodnienia, póki co jednak są od tego daleko – Na pewno każdy chce się dobrze pokazać. Ale jeśli sprzęt nie pracuje jak należy, to trudno jest walczyć, zwłaszcza gdy ktoś przed nim ma już 10 czy 20 metrów przewagi – tłumaczył swoich podopiecznych Janusz Ślączka.

Przed łodzianami bardzo ważne starcie z Autona Unią Tarnów na swoim obiekcie. Potencjalna wygrana mogłaby mocno tchnąć wiarę w H. Skrzydlewska Orła – Nie można nikogo lekceważyć, dlatego trenujemy, przygotowujemy się i chcemy pojechać naprawdę dobry mecz. Nie chcemy zawieść kibiców, którzy nas dopingują, jeżdżą za nami. Liczę na to, że na tym meczu pojawi się duża grupa naszych kibiców. Przed każdym treningiem przeprowadzam rozmowy z zawodnikami. Czasem trzeba nawet uderzyć ręką w stół, ponieważ nie wszyscy jeszcze potrafią pokazać to, co naprawdę umieją. A mogą zdecydowanie więcej. Na pewno zrobimy wszystko, żeby wydobyć z nich maksimum możliwości – skwitował opiekun „Orłów”.

Początek starcia już czwartego maja o godzinie 14:30.

Postaw mi kawę na buycoffee.to