Deprecated: Funkcja WP_Dependencies->add_data() została wywołana z argumentem, którego użycie jest przestarzałe od wersji 6.9.0! Komentarze warunkowe IE są ignorowane przez wszystkie obsługiwane przeglądarki. in /home/vh10705/zuzelnews.pl/wp-includes/functions.php on line 6131

Metalkas 2. Ekstraliga – Jerzy Kanclerz: Wierzymy w końcowy sukces.

Abramczyk Polonia Bydgoszcz „jedynie” zremisowała, na swoim obiekcie w pierwszym meczu finału M2E przeciwko FOGO Unii Leszno. Dla sternika Gryfów wynik ten jest niemal porażką, acz działacz wierzy w wygraną na Smoczyku.

Bydgoska Polonia w pewnym momencie prowadziła już czternastoma punktami z leszczyńskimi Bykami i wydawało się, że zawodnicy Tomasza Bajerskiego są na autostradzie po bardzo dobry wynik przed trudnym rewanżem – jak pokzał tor, nic bardziej mylnego. Po kosmetyce toru, przy Sportowej 2 prawie, że jak w domu poczuli się goście, odrabiając straty, a w końcowym rozrachunku kończąc zawody remisem.

– Celowaliśmy w zupełnie inny wynik. W żadnym wypadku nie możemy mówić o satysfakcji. Czujemy ogromny niedosyt. Zwłaszcza ze względu na przebieg tego meczu. Wygrywaliśmy już czternastoma punktami, by ostatecznie zakończyć zawody remisem. Ten rezultat jest dla nas jak porażka. Nie można roztrwaniać takiej przewagi. Już rozmawiałem z odpowiednimi osobami w klubie na temat tego, co zaszło. Jako prezes biorę na siebie odpowiedzialność za cały projekt. Niemniej nie wsiądę za żużlowców na motor. Nie wszystko zależy ode mnie – rozpoczął Jerzy Kanclerz – Doskonale zdawaliśmy sobie sprawę z klasy leszczyńskiej drużyny oraz jak trudne zadanie przed nami, by ją pokonać w dwumeczu. Fogo Unia już wcześniej była faworytem tej rywalizacji. Teraz jej szanse na bezpośredni awans wzrosły. Zdajemy sobie sprawę, że znaleźliśmy się w bardzo trudnym położeniu. Nie zmienia to faktu, że zamierzamy walczyć dalej, a w sporcie nikomu nie należy odbierać szans. Musimy wygrać w Lesznie przynajmniej jednym punktem i właśnie taki jest nasz cel na rewanż – powiedział Kanclerz na łamach Metropolii Bydgoskiej.

Jerzy Kanclerz odniósł się także do kosmetyki toru po dziesiątej odsłonie. Sternik podkreślił, że nie chce szukać wymówek, a to co się stało w ostatnich biegach jest tylko i wyłącznie efektem tego, że goście lepiej odczytali warunki – Nie jestem zwolennikiem roztrząsania tego typu wydarzeń, należy jedynie wyciągać z nich odpowiednie wnioski. Ten mecz jest już za nami. Nie zmienimy jego losów. Warunki pogodowe były inne niż te, które towarzyszyły nam przy okazji półfinałowego spotkania z Cellfast Wilkami. W drugiej fazie zawodów także zaszło słońce. Niemniej chciałbym jasno podkreślić, że nie zamierzamy w ten sposób usprawiedliwiać porażki i uznawać warunków pogodowych za ich przyczynę. Po prostu w żużlu wiele czynników ma wpływ na końcowy wynik. Fogo Unia do tej pory była od nas lepszą drużyną. Dwukrotnie pokonała nas w rundzie zasadniczej i teraz zremisowała w Bydgoszczy – zaznaczył Prezes Abramczyk Polonii.

Mimo sporej straty działacz z Bydgoszczy, wierzy w końcowy sukces – Zdaję sobie sprawę ze skali trudności, która nas czeka. Gdybyśmy utrzymali te 14 punktów przewagi, przystępowalibyśmy do tego meczu z zupełnie innego pułapu i przede wszystkim przez tydzień dzielący oba spotkania, mielibyśmy zupełnie inne humory. Nigdy nie można odbierać szans drużynie potencjalnie słabszej. Zrobimy wszystko, żeby mecz wygrać i wierzymy w końcowy sukces – zakończył.

Postaw mi kawę na buycoffee.to