Metalkas 2. Ekstraliga – Krzysztof Kasprzak o powodach porażki w Łodzi. „Poszli va banque.”

ZKS Stal Rzeszów może sobie pluć w brodę po raz kolejny po pojedynku z H. Skrzydlewska Orłem Łódź. Żurawie powtórzyły swój niechlubny wyczyn z pierwszego meczu w sezonie i roztrwoniły sporą przewagę. Tym razem łodzianie nie mieli skrupułów i odarli rzeszowian z ligowych punktów. Krzysztof Kasprzak po zawodach opowiedział o potencjalnych powodach takiego stanu rzeczy.

Dwumecz z H. Skrzydlewska Orłem Łódź będzie się śnił po nocach rzeszowianom. ZKS Stal, która w zeszłym roku zgarnęła komplet pięciu oczek, teraz dopisała na swoje konto jedynie punkt po remisie przy H69, do którego mogło wcale nie dojść. Jedno jest pewne, w tym sezonie Żurawie mają niezbyt chlubną passę przepuszczania wygranych w meczach, w których zdobywają bardzo wysokie prowadzenie. Nie inaczej było w niedzielę na Moto Arenie Łódź, gdzie po sześciu odsłonach wydawało się, że to goście mają wszystko pod kontrolą.

– Prowadziliśmy dwunastoma punktami i tak oddać mecz to jest po prostu tragedia. Tor diametralnie się zmienił, kiedy zaczął przesychać po tych opadach. Słońce zrobiło swoje i ja bym w tym momencie zaryzykował i poszedł z ustawieniami w dół. Chłopacy trzymali się przy tym co dawało im wygrane. Ja to rozumiem, nie chcieli zmieniać czegoś co działa, ale widocznie trzeba było coś zmienić. Łodzianie poszli va banque, zeszli o dwa zęby w dół i nawet słabo radzący sobie Berntzon w osamotnieniu zdołał dowieźć ważny remis – powiedział Krzysztof Kasprzak w rozmowie z klubowymi mediami.

Dyrektor Sportowy ZKS Stali zdaje sobie doskonale sprawę, że te wszystkie wpadki mocno działają na niekorzyść Żurawi, które oddalają się od wymarzonej czwórki. Na ten moment rzeszowianie do INNPRO ROW-u Rybnik tracą jedynie dwa oczka, ale Metalkas 2. Ekstraliga pokazała już nie raz w obecnej kampanii, że bywa bardzo nieprzewidywalna.

– Szkoda kolejnego meczu, bo bylibyśmy w dużo lepszym położeniu w tabeli, gdybyśmy wykorzystywali swoje szansę. Prowadziliśmy wysoko i trzeba było to dowieźć do końca – skwitował były wicemistrz świata.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to