Deprecated: Funkcja WP_Dependencies->add_data() została wywołana z argumentem, którego użycie jest przestarzałe od wersji 6.9.0! Komentarze warunkowe IE są ignorowane przez wszystkie obsługiwane przeglądarki. in /home/vh10705/zuzelnews.pl/wp-includes/functions.php on line 6131

Metalkas 2. Ekstraliga – Matej Zagar: Wiemy o co jedziemy i jaki jest cel.

Matej Zagar przyczynił się do wygranej H. Skrzydlewska Orła Łódź 49:41 nad Moonfin Malesą Ostrów. Słoweniec podkreśla, jednak że nie jest w pełni zadowolony ze swojego wyniku, bowiem nie udało mu się razem z drużyną spełnić założonego planu.

Łodzianie przed rewanżem byli niezwykle bojowo nastawieni. Wszyscy w klubie chcieli zakończyć ten trudny i wymagający sezon. Do odrobienia było dwanaście oczek. Koniec końców udało się zniwelować osiem, a co za tym idzie, dwumecz o 5-6 miejsce wygrała Moonfin Malesa Ostrów. Na Moto Arenie Łódź, obok Roberta Chmiela błyszczał Matej Zagar, który z dorobkiem 11 oczek z bonusem zmazał plamę ze swojego debiutu w nowych barwach.

– Wynik mnie nie cieszy tak, jak powinien, bo plan był zupełnie inny. Razem z trenerem Maciejem przygotowaliśmy naprawdę dobry plan i zabrakło niewiele, żeby to zadziałało. Jestem zły, bo poza pierwszym i ostatnim biegiem, w których miałem świetną prędkość, w pozostałych powinienem inaczej zareagować z ustawieniami. Żużel to nie jest łatwy sport, szczególnie na tym poziomie. Wracając do meczu w Ostrowie – tam po prostu popełniłem kompletny błąd w ustawieniach. W żużlu jest tak, że jeśli ich nie trafisz, to niewiele możesz zrobić i przyglądasz się z tyłu jak inni walczą o punkty – rozpoczął – Gdyby udało się wygrać więcej biegów drużynowo, to wynik wyglądałby zdecydowanie lepiej, ale myślę, że bawienie się w matematykę jest teraz stratą czasu, bo jest już po meczu. Mogę mówić tylko za siebie, że jestem na siebie zły, bo oddałem trzy biegi, oddałem te punkty, których nie powinienem –mówił po meczu w mixzonie.

Zagara i spółkę czeka ostatni i kluczowy dwumecz o byt w Metalkas 2. Ekstralidze. 42 – latek zapewnia, że nikt nie odpuści i H. Skrzydlewska Orzeł zrobi wszystko, aby pewnie wygrać. Były zawodnik Autona Unii zdradził także kulisy transferu do miasta włókniarzy i co o tym zadecydowało – W Łodzi zawsze miałem dobre wyniki i bardzo dobrze mi się tutaj jeździło. Dlatego, gdy pojawiła się propozycja, żebym dokończył sezon właśnie w tym klubie, od razu ją przyjąłem. Wysłałem silniki na serwis, a efekty można było zobaczyć w trakcie zawodów, gdzie spisywały się bardzo dobrze. Łódź naprawdę mi pasuje. Mamy jeszcze dwa mecze i plan do wykonania. Pełne skupienie panuje w naszych szeregach. Wiemy o co jedziemy i jaki jest cel – zakończył.

Postaw mi kawę na buycoffee.to