Metalkas 2. Ekstraliga – Przyszłość Piotra Świderskiego na włosku? Wymowne słowa jak i obrazki po meczu w Łodzi.

Cellfast Wilki Krosno przegrały trzecie spotkanie z rzędu. Tym razem Watahę zatrzymał H. Skrzydlewska Orzeł Łódź. Po minimalnej przegranej posada Piotra Świderskiego zdaje się wisieć na włosku, co podsyciła wypowiedzi Michała Finfy i Grzegorza Leśniaka.

Sezon 2026 dla Cellfast Wilków Krosno miał wyglądać zupełnie inaczej. Zespół z miasta szkła na papierze miał być najsilniejszym rywalem dla Abramczyk Polonii Bydgoszcz w walce o awans do PGE Ekstraligi. Realia torowe są zgoła inne, a ekipa z Podkarpacia okupuje przedostatnie miejsce w tabeli Metalkas 2. Ekstraligi. Po trzeciej porażce z rzędu Cellfast Wilki mogą się doczekać zmian w sztabie szkoleniowym. Wiele na to wskazują słowa Michała Finfy podczas wywiadu na antenie Canal +.

– W drużynie nie ma ustabilizowanej formy. Jeden zawodnik wyskoczy, dwóch nie jedzie na swoim poziomie. Jako zespół wyglądamy słabo. Musimy wyciągnąć wnioski, a ta drużyna potrzebuje wstrząsu. Zobaczymy, jakie kroki wykonamy. Personalnie to jest świetny zespół, ale coś nie gra i musimy to wspólnie ogarnąć, żeby wstać z kolan i pokazać zupełnie inną jazdę. Chcemy przeprosić kibiców, bo nie tak umawialiśmy się z nimi przed sezonem – podkreślał menedżer zespołu.

Dyrektor Sportowy Cellfast Wilków Krosno na pytania o potencjalnym zwolnieniu Piotra Świderskiego podkreślił, że krążą takie plotki, ale on sam takich decyzji nie będzie podejmował. Prezes Grzegorz Leśniak, również zaznaczył, że nie zamierza szkoleniowca zwalniać przed kamerami telewizyjnymi.

– Wiedział o co jedziemy i jakie są założenia, jeśli chodzi o jego przyszłość w naszym klubie. Na pewno potrzeba jakiejś zmiany, żeby tchnąć impuls w ten zespół. To jest drużyna, która powinna mieć miejsce w pierwszej czwórce i wciąż ma na to szansę, tylko musi zatrybić. Najłatwiej jest zmienić trenera. Trener dwoił się i troił, żeby tchnąć w tych zawodników lepszą wiarę, ale ostatecznie nie wsiądzie za nich na motocykl – dodał prezes Watahy.

Wszystko to składa się jednak w jeden obraz, a sam Piotr Świderski po meczu w Łodzi wykonał kółko po torze i żegnał się z kibicami. Wyrok zdaje się już wydany, jednak nieznana jest data jego egzekucji.

Trudno także przypuścić, kto zastąpiłby Świderskiego, a dodatkowo problem w zespole wydaje się być głębszy aniżeli postać trenera. Dyspozycja gwiazd nie jest optymalna, a w kluczowych momentach Jason Doyle nie pokazuje tego, po co został ściągnięty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to