Deprecated: Funkcja WP_Dependencies->add_data() została wywołana z argumentem, którego użycie jest przestarzałe od wersji 6.9.0! Komentarze warunkowe IE są ignorowane przez wszystkie obsługiwane przeglądarki. in /home/vh10705/zuzelnews.pl/wp-includes/functions.php on line 6131

Metalkas 2. Ekstraliga – Tobiasz Musielak: Obawialiśmy się tego meczu.

Cellfast Wilki Krosno nie dały się zaskoczyć Autona Unii Tarnów. Gniazdo Jaskółek, Wataha przejęła bez najmniejszych kłopotów, a jednym z liderów ekipy Piotra Świderskiego był Tobiasz Musielak.

Po gorzkiej porażce z H. Skrzydlewska Orłem Łódź na swoim obiekcie, słodki odwet krośnianie wzięli w Tarnowie. Tam Cellfast Wilki nie wystraszyły się atutu własnego toru jakim dysponowała Autona Unia, rozbijając ją aż 57:33. Po meczu nieco kart odkrył Tobiasz Musielak w rozmowie z ekstraliga.pl – Nie powiem, że się nie obawialiśmy tego meczu. Podchodziliśmy z dużym szacunkiem do tego, co gospodarze tu dokonali wcześniej, jak zaprezentowali się dwa tygodnie temu. Wiedzieliśmy też, że jesteśmy po porażce z Łodzią i to nas na pewno zmotywowało. Chcieliśmy wygrać, ale nie spodziewaliśmy się, że uda się to w takich rozmiarach – rozpoczął, po czym odniósł się do swojej indywidualnej postawy. Przypomnijmy, że Musielak po jedynce na otwarcie, później był niedościgniony – To akurat świetna robota moich mechaników, bo ja tylko przekazałem swoje odczucia z pierwszego wyścigu, a oni świetnie sobie poradzili z dokonaniem zmian w sprzęcie i dzięki temu później mogłem się „bawić żużlem”. Cieszę się, że wszystko poszło w dobrą stronę – tłumaczył.

Lider Cellfast Wilków w wywiadzie podkreślał, jak wielką wagę mają spotkania w drużynie. Te potrafią naprowadzić na dobrą drogę, tych którzy nieco pogubili się z ustawieniami – Konsultowaliśmy się ze sobą w kwestii zmian. Jak wiadomo, pierwsze dotknięcie to próba toru i staraliśmy się z tego coś wywnioskować, ale najczęściej jest tak, że każdy ma inny silnik i czasem zadziała coś w drugą stronę, więc reszta drużyny może jedynie obrać dany kierunek. Nam się udało fajnie pojechać, mieliśmy dobre zawody – zaznaczył.

Musielak nie ukrywał, że pomimo bycia w cieniu FOGO Unii i Abramczyk Polonii, Wataha z Krosna planuje sprawić niespodziankę – Oczywiście, że możemy powalczyć i myślę, że nikt nas nie stawia na przegranej pozycji. Wielu nas opisuje jako tego czarnego konia, a czy nim będziemy to się dopiero okaże. W zeszłym roku była niespodzianka i do PGE Ekstraligi wszedł INNPRO ROW, więc w tym roku też może być różnie – skwitował.

Postaw mi kawę na buycoffee.to