Deprecated: Funkcja WP_Dependencies->add_data() została wywołana z argumentem, którego użycie jest przestarzałe od wersji 6.9.0! Komentarze warunkowe IE są ignorowane przez wszystkie obsługiwane przeglądarki. in /home/vh10705/zuzelnews.pl/wp-includes/functions.php on line 6131

Metalkas 2. Ekstraliga – W Łodzi są gotowi na play-downy.

H. Skrzydlewska Orła Łódź czeka trudny bój w ramach meczu o 5-6 miejsce z Moonfin Malesą Ostrów. W klubie panuje bojowe nastawienie i wiara w sukces już po tym dwumeczu. Witold Skrzydlewski odsłonił także nieco kart nt. przyszłego sezonu.

W Łodzi przed sezonem 2025 doszło do wielu zmian, przez długi czas wiele wskazywało, że drużyna nawet nie przystąpi do rozgrywek. Za sprawą inicjatywy Witolda Skrzydlewskiego H. Skrzydlewska Orłowi udało się pojechać i po rundzie zasadniczej uplasować na szóstej pozycji. Teraz zawodników z miasta włókniarzy czeka walka w fazie play-down, pierwszym przeciwnikiem jest Moonfin Malesa, która z Lukiem Beckerem i Frederikiem Jakobsenem na czele zdaje się być faworytem.

– Dłuższy czas nie pokazywałem się tutaj, jednak kończymy sezon i walczymy o to, żebyśmy pozostali w tej lidze. Zmierzymy się z Moonfin Malesą Ostrów, która nas w sezonie zasadniczym zdeklasowała. Trzeba liczyć na cud, ten może się zdarzyć – rozpoczął na konferencji prasowej Witold Skrzydlewski –  Format rozgrywek jest źle skonstruowany, bo można wszystkie mecze przegrać i ostatni dwumecz wygrać i pozostać w lidze. My nie jesteśmy od tego, żeby to ustalać, są mądrzejsi, którzy ustalili taki sposób rozgrywek. Drużna przygotowuje się najlepiej jak może. My jako zarząd postaraliśmy się wspomóc i zakontraktowaliśmy zawodnika. Zobaczymy czy to był strzał w dziesiątkę czy w kolano – podkreślał główny sponsor łódzkiej drużyny.

Skrzydlewski odpowiedział także na pytania na temat przyszłorocznej drużyny – Klub nie negocjuje z żadnymi zawodnikami, my skupiamy się na tym, żeby walczyć i zostać w Metalkas 2. Ekstralidze. Jak możemy z zawodnikiem rozmawiać, jak nie wiemy, czy będziemy nadal w tej lidze. Jesteśmy w czasach, kiedy podpisywane są prekontrakty, a za nie trzeba brać odpowiedzialność. Każdy z naszych zawodników dostał ofertę na przyszły sezon, niektórzy z niej skorzystają, a niektórzy jak wiemy już nie. Nie zamierzamy stawać do licytacji z innymi kto da więcej – zaznaczył jasno biznesmen.

Na konferencji prasowej przewinął się temat Roberta Chmiela, który szansę od łódzkiej drużyny wykorzystał świetnie. Dobre wyniki wychowanka INNPRO ROW-u Rybnik przykuły uwagę sterników Cellfast Wilków Krosno, którzy według doniesień medialnych już zapewnili sobie usługi 27 – latka w przyszłym sezonie – Wiemy, że na pewno Robert Chmiel idzie do klubu z Krosna i to jest nasza porażka, ale wobec mnie sam zawodnik jak i jego menedżer zachowali się nieelegancko, bo rozmawialiśmy nt. przyszłego sezonu. Ustalaliśmy stawki, każda ze stron przedstawiła swoja ofertę i Robert z jego menedżerem powiedzieli, że się zastanowią i dadzą odpowiedź. Tej nigdy nie uzyskaliśmy, a z mediów mogliśmy się dowiedzieć, że podpisał kontrakt gdzieś indziej – podkreślił Skrzydlewski.

Główny sponsor łódzkiego żużla przekonywał, że nikt w klubie nie zamierza robić składu na który nie byłoby ich stać. Najważniejszym aspektem jest utrzymanie, a następnie chłodna analiza budżetu, który będzie miał H. Skrzydlewska Orzeł na sezon 2026.

Głos zabrał również Jan Konikiewicz jak i trener Maciej Jąder. Dyrektor Zarządzający dodał do słów Prezesa Skrzydlewskiego – Ten sezon się już powoli kończy, a tak naprawdę cała walka zaczyna się teraz od nowa. Jedziemy do Ostrowa, gdzie gospodarze będą niewątpliwym faworytem. Dwa razy nie pozostawili żadnych wątpliwości, że są lepszym zespołem. My możemy tylko walczyć. Oni na pewno muszą utrzymać tę ligę dla siebie. Mają większy budżet, są większym klubem. Oni też mają ogromne aspiracje względem przyszłości, a jesteśmy na tym samym wózku. Tak jak Pan Prezes powiedział, rozmawiamy ze wszystkimi naszymi zawodnikami. Każdy ma swoje wzloty i upadki, plusy i minusy. Dużo się tutaj wydarzyło od początku sezonu, ale cały czas stanowimy drużynę i idziemy w tym samym kierunku po to, żeby tę ligę tu zachować – zaznaczył działacz.

Opiekun ekipy z Łodzi natomiast wspomniał o planach na najbliższe dni – Przed nami najważniejsze zadanie, walka o utrzymanie się w lidze. Moonfin Malesa Ostrów to bardzo silna drużyna. Wiem, że przegraliśmy z nimi dwa poprzednie mecze, ale do trzech razy sztuka. Zawodnicy starają się, a na dodatek będą mieli silniki świeżo po serwisie, a wszystko to za sprawą Pana Prezesa. Przed meczem w Ostrowie, wybierzemy się na trening we Wrocławiu, a następnie zrobimy małe zgrupowanie na naszym podwórku. Chcemy być wszyscy razem przed najważniejszymi meczami. Chcemy zadbać o dobrą atmosferę jak i pełne skupienie. Wiemy o co jedziemy – zakończył trener łodzian.

Postaw mi kawę na buycoffee.to