PGE Ekstraliga – Andrzej Lebiediew z jasnym celem: Muszę popracować nad wyjazdami.

Andrzeja Lebiediewa w sezonie 2025 czeka spore wyzwanie. Ma on zastąpić Szymona Woźniaka, który przez lata był synonimem solidnych punktów dla Gezet Stali Gorzów. Łotysz ma wielkie ambicje i nie podda się w dążeniu do nich.

Przed 30 – letnim łotewskim żużlowcem trzeci sezon z rzędu na torach PGE Ekstraligi. Lebiediew ponownie przywdzieje nowe barwy po przygodach w Krośnie oraz Lesznie. Jak sam przyznał w rozmowie z ekstraliga.pl, proces aklimatyzacji w Gorzowie Wielkopolskim przebiega znakomicie – Jestem bardzo zadowolony. Drużyna w nowym klubie jest świetnie zbudowana, nie ma trudnych charakterów. Wszyscy są mili i przyjaźni. Środowisko żużlowe jest na tyle małe, że nie ma sytuacji, bym nie znał kogoś z drużyny. Z Andersem zaczynaliśmy razem, właściwie jesteśmy z jednego rocznika, jeździliśmy w zawodach indywidualnych czy mistrzostwach świata juniorów. Wszyscy wokół, w tym sztab szkoleniowy, są naprawdę sympatyczni. Otoczka w klubie jest bardzo pozytywna, nie ma na co narzekać – tłumaczy.

Lebiediew w ostatnich sezonach nie zawodził, szczególnie mocnym punktem był na domowych owalach. W roku 2024 dysproporcja średniej biegopunktowej pomiędzy obiektem w Lesznie, a poza nim wyniosła niemal jedno oczko. Łotysz w nadchodzącej kampanii chce to zmienić – Moje wyniki na torach domowych były zawsze solidne, ale muszę popracować nad wyjazdami. Liczby mówią same za siebie – na wyjazdach nie zawsze osiągam regularność, a to jest coś, nad czym muszę popracować. Chcę być bardziej stabilny i utrzymać się w czołówce polskiej ligi. Na torach międzynarodowych pokazuję lepszą formę niż na wyjazdach, ale moim celem jest, żeby tor w Gorzowie stał się moim drugim domem – zaznaczył.

Łotysz podzielił się na sam koniec rozmowy swoimi marzeniami. Zawodnik nie zaskoczył jednym z celów, natomiast drugi może wydawać się dość trywialny, ale jakże autentyczny – Zostać mistrzem Świata – to marzenie każdego zawodnika. Oprócz tego chciałbym zakończyć karierę bez większych kontuzji. Życzę sobie, aby każdy sezon kończył się bez urazów, a po każdym wyścigu wracaliśmy do domu cali i zdrowi – skwitował.

Postaw mi kawę na buycoffee.to