PGE Ekstraliga – Działo się w Grudziądzu. Betard Sparta minimalnie lepsza.

Betard Sparta Wrocław po ciężkim boju wywozi z Grudziądza dwa duże punkty meczowe. Duża w tym zasługa Artema Łaguty, który wrócił na dobre tory, a także walecznej postawy Marcela Kowolika.

Na pojedynek Bayersystem GKM-u Grudziądz i Betard Sparty Wrocław mogliśmy sobie ostrzyć zęby od dawna. Już przed rokiem podopieczni Roberta Kościechy, ograli srebrnych medalistów w fazie zasadniczej na swoim torze, a w fazie play-off przysporzyli im jeszcze więcej kłopotów. Teraz dodatkowym czynnikiem przemawiającym za gospodarzami był niesamowity początek sezonu, wszak „Gołębie” z Orlen Oil Motorem Lublin są jedynymi niepokonanymi ekipami w najlepszej żużlowej lidze na świecie.

Spotkanie od samego początku obdarowało nas emocjami, tylko nie do końca tymi pożądanymi. W dwóch pierwszych startach zanotowaliśmy dwa upadki. Na całe szczęście żadnemu z zawodników nic się nie stało, lecz nie obyło się bez naprawdę groźnych sytuacji. Po wygranej gospodarzy 4:2 na otwarcie tym samym odpowiedzieli goście w odsłonie juniorskiej. W trzecim biegu dobrą akcją wartą remisu biegowego popisał się Maciej janowski, a turę zakończył istny koncert jazdy parowej Betard Sparty. Daniel Bewley z Marcelem Kowolikiem ograli podwójnie miejscowych wysforowując swoją ekipę na cztery oczka do przodu.

Po kosmetyce toru od razu Bayersystem GKM wyrównał wynik spotkania, a tropem kolegów chciał pójść Kevin Małkiewicz, lecz nieco zbyt brawurowo chciał wyprzedzić Macieja Janowskiego co przypłacił upadkiem i wykluczeniem z powtórki. W niej Łaguta i „Magic” dowieźli spokojne 5:1 nad Vadimem Tarasenką. Cztery oczka w trzeciej koleje na pewien moment wrocławianie zamienili aż w dwanaście, na co jednak zdołali odpowiedzieć miejscowi niwelując swoje straty. Wymiana ciosów trwała w najlepsze, a kolejne genialne zawody rozgrywał Michael Jepsen Jensen, będąc niepokonanym w swoich pierwszych czterech startach. Dobrą dyspozycję Duńczyka i Jakuba Miśkowiaka w podwójną rezerwę taktyczną przekuł Robert Kościechy, doganiając Betard Spartę Wrocław przed biegami nominowanymi na cztery oczka.

Marzenia o wygranej dla gospodarzy drużyna Dariusz Śledzia zamknęła już po czternastym ściganiu, lecz miejscowi zdołali 4:2 zakończyć spotkanie dając sobie zdecydowanie większe szansę w rewanżu na Olimpijskim. Gwiazdami wieczoru dla Grudziądzan bez dwóch zdań MJJ oraz Jakub Miśkowiak.

Bayersystem GKM Grudziądz: 43 pkt
9. Max Fricke (1,2,1,0,0) 4
10. Jaimon Lidsey (1,1*,0,-,-) 2+1
11. Michael Jepsen Jensen (3,2*,3,3,2*,1) 14+2
12. Jakub Miśkowiak (2,3,2*,1,3,3) 14+1
13. Wadim Tarasienko (1*,1,1,-) 3+1
14. Kacper Łobodziński (2,0,U) 2
15. Kevin Małkiewicz (W,W,2*,2) 4+1
16. Jan Przanowski NS

Betard Sparta Wrocław: 47 pkt
1. Artiom Łaguta (2,3,3,2*,2) 12+1
2. Maciej Janowski (3,2*,2*,1,0) 8+2
3. Bartłomiej Kowalski (0,1,2*,0) 3+1
4. Daniel Bewley (2*,0,3,3,1) 9+1
5. Brady Kurtz (0,3,1,1,3) 8
6. Marcel Kowolik (3,3,0) 6
7. Nikodem Mikołajczyk (1,0,0) 1

Bieg po biegu:
1. Jensen, Łaguta, Fricke, Kowalski 4:2 (4:2)
2. Kowolik, Łobodziński, Mikołajczyk, Małkiewicz (W) 2:4 (6:6)
3. Janowski, Miśkowiak, Tarasienko, Kurtz 3:3 (9:9)
4. Kowolik, Bewley, Lidsey, Łobodziński 1:5 (10:14)
5. Miśkowiak, Jensen, Kowalski, Bewley 5:1 (15:15)
6. Łaguta, Janowski, Tarasienko, Małkiewicz (W) 1:5 (16:20)
7. Kurtz, Fricke, Lidsey, Mikołajczyk 3:3 (19:23)
8. Bewley, Kowalski, Tarasienko, Łobodziński (U) 1:5 (20:28)
9. Łaguta, Janowski, Fricke, Lidsey 1:5 (21:33)
10. Jensen, Miśkowiak, Kurtz, Kowolik 5:1 (26:34)
11. Bewley, Łaguta, Miśkowiak, Fricke 1:5 (27:39)
12. Jensen, Małkiewicz, Janowski, Mikołajczyk 5:1 (32:40)
13. Miśkowiak, Jensen, Kurtz, Kowalski 5:1 (37:41)
14. Kurtz, Małkiewicz, Bewley, Fricke 2:4 (39:45)
15. Miśkowiak, Łaguta, Jensen, Janowski 4:2 (43:47)

Marta Zielińska

Postaw mi kawę na buycoffee.to