PGE Ekstraliga – Fatalne skutki karambolu w Rybniku dla KRONO-PLAST Włókniarza.

Nie tak miał wyglądać niedzielny pojedynek przy Gliwickiej 72. Kontrolujący spotkaniem KRONO-PLAST Włókniarz w chwili stracił dwóch swoich zawodników, a co za tym idzie przegrał cały mecz. Wiemy więcej co ze zdrowiem Madsa Hansena i Piotra Pawlickiego.

Feralne wydarzenie, które zmieniło bieg spotkania miało miejsce w dziewiątym biegu. Obaj zawodnicy Lwów tuż po starcie wjechali w siebie, z impetem upadając na tor. Młodszy Duńczyk po chwili wstał i tego dnia odjechał jeszcze jeden bieg, co jak się okazało później było niezwykle ryzykowne. Hansen został bowiem dopuszczony do jazdy ze złamanymi kręgami!

U Pawlickiego sytuacja od samego początku nie wygląała kolorowo i reprezentanta Polski z owalu zabrała karetka do pobliskiego szpitala. Stamtąd dobiegały głosy o złamaniu żeber i odmie płucnej co potwierdził klub jak i sam zainteresowany – Z jednostki medycznej, w której zaraz po wypadku podczas meczu w Rybniku hospitalizowany był Piotr Pawlicki, otrzymaliśmy informacje o urazie żebra i stwierdzeniu odmy płucnej. Zawodnik przejdzie jeszcze badania u swojego lekarza we Wrocławiu, by w pełni poznać drogę i czas rekonwalescencji. Niestety, gorzej kraksa zakończyła się dla Madsa Hansena. Szczegółowe badania wykazały, że Duńczyk złamał dwa kręgi – jeden w odcinku piersiowym i jeden w odcinku lędźwiowym, a ponadto trzy żebra – poinformował klub.

– Jestem bardzo obolały po wypadku, mam małą odmę płucną, która się nie powiększa, łącznie 4 żebra złamane w odcinku od 9 do 12, teraz czeka mnie kilka dni leżenia w domu, wypoczywania i pod koniec tego tyg. wznowimy badania, czy wszystko mi się dobrze regeneruje. Nie jestem w stanie na ten moment powiedzieć ile potrwa moja przerwa w startach, ale na ten moment o tym nawet nie myślę. Na pewno zrobię co w mojej mocy, żeby jak najszybciej dojść do pełnej sprawności – dodał sam Pawlicki za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Wypadnięcie dwóch zawodników ze składu częstochowskiej ekipy to olbrzymi problemem dla Mariusza Staszewskiego. Ten niedawno musiał zmagać się z brakiem Jasona Doyle’a, a teraz uraz ma kolejny lider.

Postaw mi kawę na buycoffee.to