PGE Ekstraliga - Grzegorz Walasek: Nie mogę mieć większych pretensji do zawodników.

Stelmet Falubaz Zielona Góra wracał z Grudziądza bez punktów, jednak po spotkaniu menedżer drużyny Grzegorz Walasek nie zamierzał krytykować swoich zawodników. Jego zdaniem zespół zrobił tyle, ile był w stanie w obecnych okolicznościach, choć nie wszystkim udało się znaleźć odpowiednie ustawienia sprzętowe.

Szczególnie trudny mecz miał Andrzej Lebiediew, który przez całe zawody szukał optymalnych rozwiązań. Tych Łotysz mimo prób nie znalazł, ale menedżer zespołu z Winnego Grodu zdaje sobie doskonale sprawę, że czarny sport taki bywa.

– Tego dnia Andrzejowi po prostu nic nie leżało. Szukaliśmy różnych ustawień, próbowaliśmy zmian, ale za każdym razem okazywało się, że nie idziemy w dobrą stronę. Mimo to zostawił na torze mnóstwo zdrowia i zaangażowania. Nie mogę mieć do niego pretensji – podkreślał Walasek w pomeczowej wypowiedzi dla ŻużelNews.pl.

Menedżer Stelmet Falubazu zwrócił również uwagę na postawę młodszych zawodników. Zarówno Mitchell McDiarmid, jak i William Cairns wciąż zbierają doświadczenie na ekstraligowych torach, a każdy taki występ jest dla nich cenną lekcją.

– To młodzi zawodnicy, którzy cały czas się uczą. Widać było nawet w końcówce zawodów, że razem z mechanikami szukali rozwiązań i próbowali poprawić prędkość motocykli. To jest proces, przez który muszą przejść – tłumaczył.

Walasek przyznał także, że sytuacja kadrowa nie ułatwiała zadania jego zespołowi.

– Ciężko jest rywalizować na tak wymagającym terenie, kiedy nie dysponuje się pełnym składem. Mimo wszystko uważam, że chłopacy się postawili i walczyli do końca. Pokazali charakter, choć wynik nie jest taki, jakiego oczekiwaliśmy – mówił.

Po meczu pojawiły się pytania o skład Falubazu na ostatni wyścig. Kibice byli zaskoczeni brakiem Przemysława Pawlickiego i Leona Madsena.

– To była moja decyzja. Obaj mieli już za sobą dodatkowe starty i po pięć biegów na koncie. Spotkanie było praktycznie rozstrzygnięte, dlatego postanowiłem dać szansę innym zawodnikom. Nie było z tym żadnego problemu, wszyscy przyjęli tę decyzję spokojnie – wyjaśnił menedżer.

Na koniec Walasek odniósł się do toru, który po zdjęciu plandeki był jednym z tematów rozmów w parkingu.

– Moim zdaniem tor zachowywał się całkiem dobrze. Myślę nawet, że po odsłonięciu plandeki warunki były lepsze, niż gdyby nawierzchnia była dodatkowo polewana. Tor był równy i nadawał się do ścigania – ocenił.

 

Choć Stelmet Falubaz nie zdołał wywieźć z Grudziądza korzystnego rezultatu, Walasek po meczu podkreślał, że drużyna nie ma powodów do załamywania rąk. Zielonogórzanie zamierzają wyciągnąć wnioski z tego spotkania i skoncentrować się na kolejnych ligowych wyzwaniach.

Marta Zielińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to