PGE Ekstraliga – Kevin Małkiewicz: Byle do przodu.

Bayersystem GKM Grudziądz uległ wyraźnie w Gorzowie. Lokalna Gezet Stal wygrała 54:36, a po trudnym meczu dla „Gołebi” głos zabrał Kevin Małkiewicz. Junior nie ukrywał, że miejscowi pojechali naprawdę dobre zawody i wykorzystali każdą słabość lidera tabeli.

W dziewiątej kolejce PGE Ekstraligi Gezet Stal Gorzów gościła na swoim obiekcie Bayersystem GKM Grudziądz. Lider tabeli napędzony passą czterech kolejnych zwycięstw pragnął przedłużyć swój znakomity okres. Tego jednak zespołowi Roberta Kościechy na Jancarzu się nie udało dokonać. Gorzowianie pokazali raz jeszcze, że są bardzo niewygodnym rywalem dla Bayersystem GKMu i zgarnęli ze sporą łatwością trzy duże punkty meczowe.

Po meczu w mixzonie głos zabrał Kevin Małkiewicz, który od początku doceniał klasę rywala.

– Nigdy nie można lekceważyć przeciwnika, a szczególnie Gezet Stali na jej domowym torze, gdzie jest bardzo mocna. Lokalni pokazali to niejednokrotnie i tylko można im pogratulować pewnego zwycięstwa. My mamy nad czym myśleć, żeby iść dalej do przodu – zaznaczył.

18 – latek do 36 oczek swojego zespołu dorzucił osiem punktów w sześciu startach, co było trzecim wynikiem tylko za Michaelem Jepsenem Jensenem i Vadimem Tarasenką. Sam zainteresowany nie krył niedosytu.

– Mój występ trochę w kratkę, ale generalnie na plus. Wpadły dwie trójki na konto, ale później zmiany poszły nie do końca w tę dobrą stronę. Pojawiły się zerówki czy wykluczenie, ale dużo nauki z tego meczu mogłem wyciągnąć. Tor był naprawdę fajny do ścigania i świetnie się na nim czułem. Może punkty tego nie oddają, ale dużo frajdy miałem z jazdy.  Byle dalej i byle do przodu – skwitował.

W dziesiątej kolejce grudziądzan czeka kolejny trudny wyjazd. Ekipa Roberta Kościechy pojedzie na Stadion Olimpijski, gdzie bronić będzie sześciu oczek przewagi z pierwszego starcia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to