Krzysztof Kasprzak

PGE Ekstraliga - Krzysztof Kasprzak najsłabszym ogniwem w GKM-ie?

Początek sezonu dla zespołu „Gołębi” wyglądał wręcz idealnie. Bardzo dobry mecz w Ostrowie, później wygrana u siebie, co jednak poszło nie tak iż zespół zamiast piąć się do góry spada. Piotr Świst przedstawił swoją opinie.

Klub z Grudziądza przystępując do kolejnych rozgrywek marzył ponownie o występie w Play-Offach. Pierwsze mecze GKM-u przebiegały nadzwyczajnie dobrze, a drużyna była w czubie tabeli. Jednak z biegiem kolejek było jedynie gorzej. Czarę goryczy zarówno kibiców i ekspertów wylała gargantuiczna porażka Grudziądzan w Częstochowie. W zespole brakowało Nickiego Pedersena, ale nie może to usprawiedliwić porażki 65:25.

Swoje zdanie na temat zespołu z Grudziądza wypowiedział Piotr Świst: „Trzeba jechać i zdobywać punkty. Nie mam pojęcia, co tam się dzieje. Nie wiem, jakie tam oni mają plany, co robią, jak trenują i jaka jest atmosfera. Od tylu lat ten klub jeździ w PGE Ekstralidze i cały czas są na granicy przepaści – będą albo nie będą. Ja mam na to swoje zdanie. Jednym, a może największym problemem jest dyspozycja Krzysztofa. Prawdę mówiąc, Kasprzak nie jedzie już z pięć lat. Już w Gorzowie miał takie dwa lata że było beznadziejnie. Teraz wyjdzie mu bieg może dwa. Chłopak nie jedzie i nie ma co tego ukrywać.”