PGE Ekstraliga - Patryk Dudek po wygranej w Grudziądzu: „Obawiałem się tego meczu, ale zrobiliśmy swoje.”

PRES Grupa Deweloperska Toruń wygrał derbowe spotkanie z Bayersystem GKM-em Grudziądz i sięgnął dodatkowo po punkt bonusowy za dwumecz. Po meczu zadowolenia z wyniku nie ukrywał Patryk Dudek, który przyznał, że przed zawodami podchodził do rywalizacji z dużym respektem.

– Najważniejsze było, żeby wygrać ten mecz za trzy punkty i to się udało. Szczerze mówiąc, obawiałem się tego spotkania, bo Grudziądz to zawsze trudny teren, ale cieszę się, że wywozimy pełną pulę – mówił po zawodach Dudek w rozmowie z ŻużelNews.pl.

Torunianie od początku wyglądali na dobrze przygotowanych, a trener Baron nie musiał dodatkowo mobilizować zespołu przed tak ważnym meczem.

– Nie było potrzeby żadnego specjalnego pompowania. Każdy zawodnik chce wygrywać swoje biegi i jechać jak najlepiej. Kiedy większość drużyny jedzie na wysokim poziomie to wszystko się układa i cały zespół jest zadowolony – podkreślił zawodnik gości.

Dudek przyznał również, że z każdym kolejnym spotkaniem czuje się coraz pewniej na motocyklu. Początek sezonu był dla niego trudniejszy, ale ostatnie występy pokazują wyraźny progres.

– Wiemy, jakie były zmiany przed sezonem i mam wrażenie, że zaczynam się dogadywać z tym, na czym jeździmy. W polskiej lidze wygląda to coraz lepiej, czuję większy komfort niż na początku rozgrywek – tłumaczył.

Jednym z ciekawszych momentów meczu był pierwszy wyścig, w którym Dudek jechał w parze z Norickiem Bloedornem. Kapitan torunian przyznał, że od początku starał się kontrolować sytuację na torze.

– Widziałem, że Norick dobrze wyszedł spod taśmy, ale trochę zawężał mi wyjście z pierwszego łuku. Musiałem go delikatnie przesunąć do środka, bo wiedziałem, że rywale mogą nas objechać szeroką. Później okazało się, że byłem od niego szybszy i udało się go minąć. To był dla mnie pozytywny sygnał, bo czułem dużą prędkość motocykla – relacjonował.

Mimo końcowego sukcesu Dudek nie był w pełni zadowolony ze swoich startów.

– Ze startów nie jestem zadowolony. Lepiej czułem się na trasie i większość punktów musiałem robić właśnie tam. Ostatni start był trochę lepszy, ale generalnie więcej wypracowałem podczas jazdy niż pod taśmą – ocenił.

Na koniec zawodnik został zapytany o zbliżającą się przerwę w rozgrywkach ligowych. Jak podkreślił, o odpoczynku nie ma mowy.

– Ja nigdy nie odpoczywam w lipcu. Mam tyle jazdy, że raczej szukam wolnych dni niż kolejnych startów. Cały czas będę w trybie ścigania – zakończył Dudek.

Wygrana w Grudziądzu i zdobycie bonusu znacząco poprawiły sytuację torunian w tabeli i potwierdziły, że zespół wchodzi w decydującą fazę sezonu w bardzo dobrej formie.

Marta Zielińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to