PGE Ekstraliga – Paweł Przedpełski o transferze do Gorzowa: Na pewno były obawy.

Jednym z nowych zawodników Gezet Stali Gorzów jest Paweł Przedpełski. Wychowanek toruńskiego Apatora nie kryję, że przez moment mocno obawiał się czy do transferu w ogóle dojdzie.

W sezonie 2025, Przedpełski po raz pierwszy w historii swoich startów zdecydował się zejść ligę niżej. 30 – latek wybrał ofertę Texom Stali Rzeszów, w barwach której zaprezentował bardzo wysoki poziom, okraszony szóstą średnią Metalkas 2. Ekstraligi na poziomie 2,217 pkt/bieg. Na Podkarpaciu czynili wszelkie starania, aby ich lider pozostał na kolejny rok, co po części się udało. Przedpełski zgodził się na przedłużenie umowy, w przypadku niepowodzenia jego transferu do Gezet Stali Gorzów.

Przesłanek do wiary w pozostanie 30 -latka w Rzeszowie mieli sporo, spoglądając na sytuację klubu z Lubuskiego. Gezet Stal walczyła tak naprawdę do ostatnich dni o spłacenie swoich długów i racjonalne ich rozłożenie w czasie za sprawą kredytu konsolidacyjnego. Ten dzięki pomocy miasta udało się zaciągnąć, a włodarze natychmiast przeszli do transferowej ofensywy. Do Andersa Thomsena dołączono Jacka Holdera, a Oskara Fajfera zastąpił wspomniany Przedpełski.

Wychowanek Apatora Toruń w wywiadzie dla Tygodnika Żużlowego zdradził, że mocno obawiał się o sfinalizowanie transferu do Gorzowa Wielkopolskiego – Na pewno były obawy, co się wydarzy i jak to wszystko się zakończy. Nie będę udawał, że było inaczej i czekałem spokojnie. Generalnie to, co się działo przez jakiś czas w Stali nie dawało zbyt wielu powodów do optymizmu – rozpoczął – Były przesłanki o transferze chociażby do Częstochowy, aczkolwiek ja podjąłem już decyzję i nie chciałem jej nagle zmieniać. Skoro ustaliłem coś w jednym miejscu, to nie widzę powodu, żeby się z tego wycofywać – skwitował.

Postaw mi kawę na buycoffee.to