PGE Ekstraliga – Piotr Pawlicki: Nie ma wstydu, walczyliśmy z całych sił.

FOGO Unia Leszno uległa minimalnie 44:46 Betard Sparcie Wrocław. Beniaminek raz jeszcze zaznaczył swoje wysoko zawieszone ambicje, mimo jazdy w sporym osłabieniu. Po meczu Piotr Pawlicki nie ukrywał, że zespół nie ma sobie wiele do zarzucenia, a przegrana w hicie nie jest powodem do wstydu.

W piątkowym hicie jedenastej kolejki PGE Ekstraligi na obiekcie im. Alfreda Smoczyka otrzymaliśmy naprawdę świetne widowisko. Do ostatnich chwil toczyła się walka o zwycięstwo w pojedynku na samym szczycie, który ostatecznie padł łupem przyjezdnych z Dolnego Śląska. Po meczu w mixzonie Canal + głos po stronie leszczyńskiej zabrał Piotr Pawlicki, który zdobył tego dnia dziewięć punktów i bonus.

– Wiedzieliśmy o co jedziemy i jaka jest stawka tego meczu. Obie drużyny chciały wygrać, ale to przyjezdni byli szybsi, dzięki czemu wygrali. Betard Sparta ma dobrych zawodników i jest pretendentem do mistrzostwa. Nie ma wstydu, walczyliśmy z całych sił i próbowaliśmy odrabiać straty, ale nie udało się – rozpoczął Pawlicki – Tego dnia dobierałem źle ustawienia, ciągle szukałem, żeby było lepiej. Mają jednak takich zawodników za rywali, to bardzo trudne zadanie – zaznaczył Piotr Pawlicki.

Mimo porażki FOGO Unia ma sporą szansę na utrzymanie w czołowej trójce PGE Ekstraligi. Jak podkreśla młodszy z braci Pawlicki – w Lesznie przyświeca im jeden cel – Dalej walczymy o to, by być w play-offach – podkreślił.

Piotr Pawlicki odniósł się także do swojej nominacji na rundę SGP w Łodzi, gdzie wystąpi w roli dzikiej karty.

– Na pewno lekkie zaskoczenie, ale także i spory powód do radości. Fajnie jest wrócić do Speedway Grand Prix po tylu latach. Mam nadzieję, że uda mi się pokazać z jak najlepszej strony i że odjadę dobre zawody – skwitował.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to