Deprecated: Funkcja WP_Dependencies->add_data() została wywołana z argumentem, którego użycie jest przestarzałe od wersji 6.9.0! Komentarze warunkowe IE są ignorowane przez wszystkie obsługiwane przeglądarki. in /home/vh10705/zuzelnews.pl/wp-includes/functions.php on line 6131

PGE Ekstraliga – Przemysław Pawlicki: Jeszcze muszę popracować nad kilkoma rzeczami.

Za Przemysławem Pawlickim najlepszy sezon w PGE Ekstralidze w przekroju całej jego kariery. 34 – latek po raz pierwszy przekroczył granicę dwóch oczek. Na tym wychowanek leszczyńskiej Unii nie zamierza poprzestawać.

Kapitan Stelmet Falubazu Zielona Góra w sezonie 2025 na torach najlepszej żużlowej ligi świata wywalczył 138 punktów i 3 bonusy. Wszystko to przełożyło się na średnią 2,074 pkt/bieg, z czego wynik ten na domowym owalu oscylował w granicach 2,4 oczka co wyjazd. Takie liczby robią wrażenie, jednak jak sam żużlowiec podkreśla nawet po takim sezonie nie można osiąść na laurach – Średnia jaką wykręciłem była właśnie w takim pułapie jaki sobie założyłem przed sezonem. Udało się ją utrzymać i nie uciekła w trakcie rozgrywek jak się zdarzało przed laty. Zależy mi, żeby być zawodnikiem stabilnym i to nie tylko w PGE Ekstralidze, ale także w ligach zagranicznych czy występach indywidualnych. Jeszcze muszę popracować nad kilka rzeczami. Nawet przy najlepszym sezonie w karierze jako zawodnik będziesz dążył żeby jeszcze coś poprawić na swoją korzyść. Na pewno to był dla mnie dobry rok, ale twierdzę że stać mnie na jeszcze więcej – zaznaczył w wywiadzie przed kamerami FalubazTV.

34 – latek na koniec sezonu dorzucił wygraną w posezonowej imprezie w USA. Na zaproszenie Grega Hancocka w Kalifornii pojawiły się gwiazdy światowego żużla jak Maciej Janowski, Artem Laguta czy przede wszystkim starszy z braci Pawlickich. Na ultra krótkim owalu, niespełna dwustumetrowym Przemysław nie miał sobie równych. Jak sam zawodnik przyznaje – W dzisiejszym żużlu liczy się wiele aspektów, ale najważniejsze jest to jak szybko znajdziesz przełożenia na dany typ nawierzchni, żeby mieć odpowiednią prędkość w motocyklu. W tym sezonie udawało mi się, a jednostki od Petera Johnsa sprawowały się wyśmienicie. Poza tym bardzo ważne jest przygotowanie do rozgrywek. Testowałem sporo nowości i to wszystko musi się złożyć w całość, żeby osiągać dobre wyniki – podkreślił.

Przemysław Pawlicki dokonał także oceny występów całej ekipy z Winnego Grodu. Stelmet Falubaz przypomnijmy zajął piątą lokatę o włos przegrywając batalię o czołową czwórkę – Ten początek sezonu wpłynął na to, że nie udało nam się awansować do fazy play-off, ale po drodze mieliśmy także sporo pecha, kontuzje nas nie omijały. Nie jest to łatwe zrealizować takie cele, kiedy w trakcie sezonu wiele rzeczy nie idzie po twojej myśli. Koniec końców, jak byliśmy w pełnym składzie, pokazywaliśmy, że jesteśmy naprawdę mocną drużyną, gotową stawić czoła ekipom mierzącym w medale DMP – skwitował.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to