PGE Ekstraliga – Szczery do bólu Krzysztof Lewandowski.

Jeszcze dwa sezony temu uważany był za wielki talent i przyszłość formacji juniorskiej PRES Grupa Deweloperska Toruń. Obecnie Krzysztof Lewandowski występuję jedynie w U-24 Ekstralidze, a jego miejsce w podstawowym składzie Aniołów zajął Mikołaj Duchiński.

O tym, że w Lewandowskim drzemie wielki talent mogliśmy słyszeć od bardzo dawna. W Toruniu na młodzieżowca konsekwentnie stawiano czekając na rozwinięcie przez niego skrzydeł. To nie nadchodziło mimo upływających lat, a kiedy pod ręka Piotra Barona pojawili się Antoni Kawczyński i Mikołaj Duchiński, Lewandowskiemu pozostała U-24 Ekstraliga czy rozgrywki DMPJ. O wielkich kłopotach najbardziej doświadczonego juniora PRES Toruń najlepiej mówią liczby. W 18 wyścigach zdobył ledwie 11 oczek z dwoma bonusami co przekłada się na średnią na poziomie 0,722 pkt/bieg.

Sam zainteresowany zdecydował się na obszerny post w mediach społecznościowych, gdzie wyjaśnia co z jego dyspozycją – Ciężkie czasy tworzą silnych ludzi – tak przynajmniej mówią. Nie poddaję się i ciężko pracuję. Zdaję sobie sprawę z tego, że wynik jest najważniejszy, ale chciałbym żebyście pamiętali też o tym co dzieje się za kulisami, a tego nie widać. Chcę być lepszy w tym, co kocham i robię całe życie. Nic nie przychodzi łatwo lub samo, na pewno nie brakuje mi wiary i motywacji.
Nie mam satysfakcji, za to czuję dużą frustrację, gdy nie idzie po mojej myśli. Nie myślcie, że nie obwiniam siebie i nie biorę tego na klatę – wręcz przeciwnie. To jeszcze nie koniec, a już teraz dziękuję wszystkim, którzy nadal są ze mną i wierzą we mnie, w dużej mierze również sponsorom, rodzinie i mojemu team’owi i choć wychodzi różnie to zrobię co w mojej mocy, żeby Was nie zawieść – napisał.

Postaw mi kawę na buycoffee.to