PGE Ekstraliga – Zrobiło się gorąco we Wrocławiu.

Poniedziałkowy wieczór dla fanów WTS Sparty Wrocław był słodko-gorzki. Maciej Janowski wywalczył srebrny medal Indywidualnych Mistrzostw Polski, a Artiom Łaguta zaliczył groźnie wyglądający upadek. Wiemy już co ze zdrowiem Rosjanina z Polskim paszportem.

Cel Spartan na rozgrywki 2023 jest jasny od dawna. Ekipa Dariusza Śledzia mierzy w mistrzostwo kraju. Gdyby nie dwa potknięcia, dolnośląski klub zakończyłby fazę zasadniczą z perfekcyjnym bilansem czternastu zwycięstw. Mimo to Wrocławianie przez pryzmat dotychczasowej dyspozycji uważani byli za głównych faworytów. Sprawy nieco się skomplikowały po Grand Prix w Cardiff, bowiem podczas niego Tai Woffinden złamał rękę, co najprawdopodobniej wyklucza go z jazdy w rewanżowym meczu półfinału przeciwko For Nature Solutions KS Apatorowi Toruń.

Jeszcze goręcej fanom zrobiło się w poniedziałkowy wieczór, kiedy to po upadku Artiom Łaguta nie dokończył meczu ligi brytyjskiej, a na swoich profilach społecznościowych wstawił wymowne zdjęcie obolałej stopy.

Sam zawodnik na następny dzień rozwiał wszelkie wątpliwości. Na Instagramie byłego mistrza świata pojawił się wpis – Chciałem powiedzieć, że nic mi nie jest, nie mam żadnych złamań. W czwartek wystąpię w barwach Peterborough Panthers, a w niedziele podczas półfinału PGE Ekstraligi – dodał Artiom Łaguta na Instagramie.

Fani mogli odetchnąć z ulgą. Kontuzja kolejnego lidera mogłaby praktycznie zrujnować genialny sezon Betard Sparty, a tak to finał znajduje się o wiele bliżej. W praktycznie najmocniejszym zestawieniu podopieczni Dariusza Śledzia nie powinni mieć problemów z awansem na swoim obiekcie.

Postaw mi kawę na buycoffee.to