Radny przeciwny organizacji cyklu SGP

Radny przeciwny organizacji Grand Prix!

Jak każdy kibic żużla wie, możliwość organizacji jednego z turniejów cyklu Grand Prix to spory przywilej dla danego kraju, a co dopiero jeśli twoje państwo zorganizuję aż 4 takie wydarzenia w przyszłym sezonie. Jednak nie każdego to cieszy. Gorzowski radny Jerzy Synowiec określa to jako „fanaberie” Stali Gorzów. Przy okazji wypomina koszty, jakie budżet musi ponieść za to, zapominając o prestiżu przynoszącym goszcząc najważniejszy cykl oraz tego ile pieniędzy ponownie zasila budżet ze sprzedaży biletów.

W nadchodzącym sezonie 2022 Polska ugości cztery turnieje z cyklu. Rundy odbędą się w Gorzowie, Toruniu, Wrocławiu oraz Warszawie. Każde z miast gospodarzy zgotuję wręcz żużlowe święto jednak jak widać nie każdemu to w smak. Radny z Gorzowa Wielkopolskiego uważa to za marnotrawienie pieniędzy i proponuję inne zagospodarowanie 10 milionów, które miasto opłaca za organizacje turnieju.

„Warto wydać 10 milionów na fanaberie klubu, który rocznie dostaje 8 milionów z telewizji, nie licząc milionowych miejskich dotacji? A może wyremontować za te pieniądze 100-200 pustych i zaniedbanych mieszkań komunalnych dla potrzebujących gorzowian, którzy potrzebują mieszkań, a nie mają pieniędzy na ich remont? Co jest ważniejsze w tych ciężkich czasach, kiedy powinniśmy myśleć o uchodźcach i biednych gorzowianach. Grand Prix, które już mało kogo na świecie obchodzi, czy pomoc potrzebującym?”

Radny przy okazji stwierdza iż cykl odbywa się po wioskach, gdzie frekwencja sięga poziomem liczbie kibiców goszczących na meczu 3 ligi polskiej w piłce nożnej. Gdyby tego było mało, zawodników startujących w Grand Prix określa mianem „żużlowców z łapanki”.

W takich wypowiedziach właśnie możemy zaobserwować jak swoje zdanie na temat nieznanych sobie rzeczy wypowiadają różni ludzie, najczęściej mający dość duży pogłos. Czy Pan Radny spojrzał kiedykolwiek na rangę Grand Prix i zdaję sobie sprawę z korzyści? Jedynie możemy sobie zadawać takie oto pytanie.