SGP – Vaculik najlepszy w Cardiff. Zmarzlik na podium!

Emocje, mijanki, po prostu kapitalne zawody na Principality Stadium w sobotni wieczór! Święto czarnego sportu pełną parą. Takiej rywalizacji chcemy więcej, chcemy zawsze! Podium Bartosz Zmarzlik wywalczył na samej kresce!

Brak ligowego ścigania w ten weekend nie oznaczał niedostatku żużlowych emocji. Te przyniosło nam święto czarnego sportu w Wielkiej Brytanii. W Cardiff na niesamowitym Principality Stadium jak co roku zorganizowano największa motorsportową imprezę pod zamkniętym dachem. Trybuny szczelnie wypełniła brytyjska jak ogólnoświatowa publiczność, która z wytęsknieniem czekała aż ich ulubieńcy ustawią się pod taśmą, aby zrobić wielkie show. Miejscowi liczyli na powtórkę z rozrywki sprzed roku, kiedy to Daniel Bewley wygrał, zakusy na wiktorie zgłaszał także Robert Lambert. Polacy natomiast pragnęli przełamać wyspiarskie tereny i odnieść pierwszy od pięciu lat triumf.

Otwarcie ósmej odsłony walki o mistrzostwo świata przyniosło nam upadek. Debiutant jako dzika karta, Steve Worrall po kontakcie z Leonem Madsenem znalazł się na nawierzchni, jednak najważniejsze, że nic nikomu się nie stało i w powtórce stawiła się cała stawka. W niej zobaczyliśmy kapitalną walkę od pierwszych metrów, a najlepiej z niej wyszedł Leon Madsen. Przed drugim rozdaniem publiczność zrobiła wrzawę dla swojego reprezentanta, jednak zwycięzca sprzed roku nic nie zdołał wskórać dowożąc zerówkę, a wszystkich uciszył Kim Nilsson. Szwed w pokonanym polu oprócz Bewleya zostawił Martina Vaculika oraz Macieja Janowskiego. Trzecia gonitwa to absolutny popis Tai’a Woffindena. Trzykrotny czempion po zewnętrznej minął całą stawkę dokonując po prostu majstersztyku! O takich zawodach myśleliśmy, takich chcieliśmy! Do emocji spowodowanych mijankami dokooptowane zostały nam te niepożądane związane z upadkami. Drugi tego dnia karambol zakończył się nieszczęśliwie dla Jacka Holdera. Paweł Słupski w tym przypadku dokonał kontrowersyjną decyzję. Polski arbiter po krótkim namyśle wykluczył Fredrika Lindgrena, który lekko zahaczył na pierwszym łuku wspomnianego Kangura. Sędzia mógł spokojnie zarządzić powtórkę w pełnym zestawieniu. Drugie podejście na swoją korzyść rozstrzygnął Mikkel Michelsen przełamując swoją słabą passę w Speedway Grand Prix. Bartosz Zmarzlik po nieco gorszym starcie dowiózł „ledwie” dwójkę.

Po równaniu przygotowany przez Ove Fundina tor sprawował się wyśmienicie. Duńczyk w rozmowie z Rafałem Lewickim przyznał, że problemy sprzed roku zostały rozwiązane, a najlepszym dowodem była walka Tai’a Woffindena i Fredrika Lindgrena. Górą okazał się Szwed, a zaskoczył raz jeszcze Kim Nilsson. Tegoroczny debiutant jako stały uczestnik zatrzymał Leona Madsena, który nie przypominał zawodnika z pierwszego biegu zawodów. Po zerówce spod bandy wprost wystrzelił Daniel Bewley zostawiając na krótki owalu rywali z tyłu na praktycznie całą prostą. W siódmej odsłonie mieliśmy do czynienia praktycznie ze stawką nadchodzącego finału IMP, bowiem pod taśmą ustawili się Dudek, Zmarzlik oraz Janowski. Polaków pogodził Max Fricke, a na dystansie ostrą walkę stoczyli Zmarzlik i Janowski. Trzykrotny Mistrz Świata nie zostawił „Magicowi” praktycznie milimetra miejsca przez co brązowy medalista sprzed roku zapisał na swoim koncie „pączka”. Turę zwycięstwem zakończył Jack Holder, po którym nie widać było śladów niedawnej kontuzji.

Trzecia kolejka startów przyniosła Patrykowi Dudkowi i Maciejowi Janowskiemu upragnione przełamanie. „Duzers” jak i „Magic” dołożyli trójki czym mocno zbliżyli się do półfinałów. Bartek Zmarzlik miał natomiast sporo do przemyśleń. Co prawda Mistrz na koncie miał pięć punktów, lecz wygranej wciąż na nim nie mogliśmy znaleźć. Swoje do punktacji dołożyli Robert Lambert czy Max Fricke. Nieco słabiej wypadł Tai Woffinden czy Mikkel Michelsen. Jednocześnie Principality Stadium było zagadką dla Leona Madsena. Wicemistrz sprzed roku po wygranej w pierwszym starcie w kolejnych dwóch był ostatni.

Rywalizacja o awans do półfinałów zapowiadała się wyśmienicie. Ścisk w tabeli był niesamowity, a na czele znajdował się z dorobkiem siedmiu oczek Max Fricke. Za nim z punktem mniej znajdowali się Holder, Woffinden czy Vaculik. Passę punktową Słowaka zatrzymał Steve Worrall, który tym samym zdobył swój pierwszy punkt w SGP. Kolejne trójki na swoje konto dopisali Robert Lambert, Jack Holder, Patryk Dudek oraz Daniel Bewley. Przełamanie zaliczył Leon Madsen, a w drugą stronę powędrował Maciej Janowski. Kapitan Sparty zapisał ledwie jedynkę przez co mocno utrudnił sobie walkę o półfinały. Bartosz Zmarzlik ciągle szukał recepty na pierwsze zwycięstwo, a Mikkel Michelsen po dobrym biegu wrócił do tego co nas przyzwyczaił w obecnej kampanii. Czwartą turę okrasiły kapitalne batalie Patryka Dudka z Leonem Madsenem oraz Jacka Holdera z Kimem Nilssonem, który potwierdzał swoje chęci awansu do półfinałów. Cień na kapitalne emocje położył groźny upadek Tai’a Woffindena, który w obronie przed obrońcą tytułu popełnił prosty błąd. Ostatnia tura fazy zasadniczej zapowiadała się jeszcze goręcej. Miejsc w półfinałach było tylko osiem, a chętnych aż trzynastu, w tym wszyscy Polacy.

Szansę z naszych jako pierwszy zaprzepaścił Maciej Janowski. Magic miał nieco ułatwione zadanie po tym, kiedy pod taśmą Woffindena zamienił Anders Rowe, mimo to nie wykorzystał swojej szansy. Dzięki uśmiechowi losu po najsłabszej od lat fazie zasadniczej, Bartosz Zmarzlik zameldował się w półfinałach obok Jacka Holdera, Martina Vaculika, Roberta Lamberta, Patryka Dudka, Fredrika Lindgrena, Maxa Fricke’a oraz Kima Nilssona. Na osłodę swojego występu w ostatnim biegu Andrzej Lebiediew po kapitalnej jeździe dopisał trójkę.

Jako pierwsi z awansu cieszyli się Fredrik Lindgren i Jack Holder. W przypadku Kangura łatwo nie było, bo do kreski naciskał Kim Nilsson. Bezbarwny Max Fricke dojechał na szarym końcu. W drugim półfinale z trzeciego pola cudów dokonał Bartosz Zmarzlik. Przez całe zawody mistrz świata nie potrafił wygrać, a w kluczowym momencie triumfował w niesamowitym stylu przed Martinem Vaculikiem. W finale Zmarzlikowi nieco zabrakło szczęścia, lecz na kresce wywalczył sobie najniższy stopień podium. Ze zwycięstwa natomiast mógł się cieszyć Martin Vaculik, a na drugim miejscu uplasował się Jack Holder.

Wyniki SGP Cardiff 2023:

1. Martin Vaculik – 14 (2,2,2,0,3,2,3) – 1. miejsce w finale – 20 pkt SGP
2. Jack Holder – 16 (1,3,2,3,3,2,2) – 2. miejsce w finale – 18 pkt SGP
3. Bartosz Zmarzlik – 12 (2,1,2,2,1,3,1) – 3. miejsce w finale – 16 pkt SGP
4. Fredrik Lindgren – 12 (w,3,2,2,2,3,0) – 4. miejsce w finale – 14 pkt SGP
5. Robert Lambert – 12 (1,1,3,3,3,1) – 12 pkt SGP
6. Kim Nilsson – 9 (3,1,1,2,1,1) – 11 pkt SGP
7. Patryk Dudek – 8 (0,2,3,3,0,0) – 10 pkt SGP
8. Max Fricke – 8 (1,3,3,0,1,0) – 9 pkt SGP
9. Daniel Bewley – 7 (0,3,1,3,t) – 8 pkt SGP
10. Andrzej Lebiediew – 7 (2,0,1,1,3) – 7 pkt SGP
11. Jason Doyle – 7 (2,2,w,1,2) – 6 pkt SGP
12. Mikkel Michelsen – 6 (3,1,0,0,2) – 5 pkt SGP
13. Tai Woffinden – 6 (3,2,1,w,-) – 4 pkt SGP
14. Maciej Janowski – 6 (1,0,3,1,1) – 3 pkt SGP
15. Leon Madsen – 5 (3,0,0,2,0) – 2 pkt SGP
16. Steve Worrall – 3 (0,0,0,1,2) – 1 pkt SGP
17. Anders Rowe – 0 (d)
18. Jason Edwards – 0 (0)

Bieg po biegu:
1. (58,45s) Madsen, Lebiediew, Fricke, Worrall
2. (57,52s) Nilsson, Vaculik, Janowski, Bewley
3. (57,15s) Woffinden, Doyle, Lambert, Dudek
4. (57,00s) Michelsen, Zmarzlik, Holder, Lindgren (w)
5. (56,60s) Lindgren, Woffinden, Nilsson, Madsen
6. (56,34s) Bewley, Doyle, Michelsen, Worrall
7. (56,53s) Fricke, Dudek, Zmarzlik, Janowski
8. (56,63s) Holder, Vaculik, Lambert, Lebiediew
9. (56,35s) Dudek, Holder, Bewley, Madsen
10. (56,70s) Lambert, Zmarzlik, Nilsson, Worrall
11. (56,48s) Fricke, Vaculik, Woffinden, Michelsen
12. (56,74s) Janowski, Lindgren, Lebiediew, Doyle (w)
13. (56,29s) Lambert, Madsen, Janowski, Michelsen
14. (56,49s) Dudek, Lindgren, Worrall, Vaculik
15. (56,77s) Holder, Nilsson, Doyle, Fricke
16. (56,08s) Bewley, Zmarzlik, Lebiediew, Woffinden (w)
17. (56,29s) Vaculik, Doyle, Zmarzlik, Madsen
18. (56,60s) Holder, Worrall, Janowski, Rowe (d)
19. (56,44s) Lambert, Lindgren, Fricke, Edwards
20. (56,33s) Lebiediew, Michelsen, Nilsson, Dudek
Półfinał nr 1. (55,70s) Lindgren, Holder, Nilsson, Fricke
Półfinał nr 2. (55,93s) Zmarzlik, Vaculik, Lambert, Dudek
Finał. (55,85s) Vaculik, Holder, Zmarzlik, Lindgren

 

Autor: gurustats.pl
Postaw mi kawę na buycoffee.to