Witold Skrzydlewski obawia się o wynik meczu z ROW-em Rybnik!

Witold Skrzydlewski powiedział jakiego meczu najbardziej się obawia!

Coraz bliżej do inauguracji zmagań ligowych w Łodzi, gdzie miejscowy Orzeł zmierzy się z Rybnickimi “Rekinami”. Klub z Łodzi jest faworytem tego spotkania lecz prezes Witold Skrzydlewski nie podziela tego zdania. Ciosem dla drużyny jest także ostatnia kontuzja Michała Gruchalskiego. Zawodnik na treningu upadł na tor, przez co ma uszkodzony bark i będzie pauzować przez minimum miesiąc.

“Przygotowania zaczęły się pechowo, bo zepsuła nam się polewaczka, ale dzięki pomocy pana Michała Widery ze Świętochłowic, udało się rozwiązać problem.” – powiedział prezes Witold Skrzydlewski w rozmowie z portalem polskizuzel.pl

Kolejnym ciosem dla klubu jest ciężka choroba bardzo zaufanego człowieka, który przez lata jest związany z klubem.

 Jest też niestety jedna tragedia, bo nasz polewaczkowy Janek, który jest historią Orła, znajduje się obecnie w szpitalu. Jego stan jest bardzo poważny. Tak naprawdę tylko cud może sprawić, że usłyszy jeszcze warkot motocykli”- przyznał Witold Skrzydlewski

“Nie rozmawiałem z trenerem na temat formy zawodników. Myślę jednak, że niebawem dowiemy się, ile jest wart nasz zespół. W weekend jedziemy trening z Motorem Lublin. Wtedy nie będzie już miejsca na eksperymentowanie. Wszyscy będą chcieli zaprezentować się jak najlepiej” – podsumował Witold Skrzydlewski

Ostatecznym sprawdzianem dla drużyny będzie trening z Motor Lublin po, którym trener Adam Skórnicki wyłoni skład na mecz inauguracyjny.

“Przyznam szczerze, że wyjątkowo w tym roku obawiam się tego spotkania, bo wiele rzeczy w klubie zostało zachwianych. Nie chcę jednak teraz o tym opowiadać. Będzie na to lepszy czas i wtedy wszystko wyjaśnię ” – podsumował prezes Skrzydlewski

Orzeł Łódź zmagania ligowe rozpocznie domowym meczem z ROW-em Rybnik do tego gospodarze są stawiani w roli faworyta.