Żużel – Bawarczycy rozpoczęli budowę składu.

Trans MF Landshut Devils przedstawiły pierwsze nazwiska w swoim zestawieniu na rok 2026. Listę otworzył uzdolniony Mario Hausl, a drugim żużlowcem w talii Klausa Zwerschiny został Leon Flint.

Za bawarską ekipą najsłabszy od dawna sezon w polskich rozgrywkach. Drużyna z Landshut w minionym sezonie Krajowej Ligi Żużlowej zajęła piąte miejsce, tym samym omijając fazę play-off. Dla włodarzy klubu z Niemiec jak i samych zawodników to bardzo rozczarowujący wynik i wszyscy w Bawarii postarają się o lepszą kampanię już za kilka miesięcy.

Swoje miejsce w składzie zachował Mario Hausl, który w końcówce sezonu wyrósł na naprawdę pewny punkt drużyny ze średnią powyżej 1,3 pkt/bieg. Nieco lepiej wiodło się Leonowi Flintowi, z którym sternicy Trans MF Landshut Devils również przedłużyli umowę.

Brytyjczyk w komunikacie prasowym zaznaczył, że cieszy go kolejna szansa od Diabłów – Bardzo się cieszę, że mogę zostać w Landshut na kolejny sezon. Klub, kibice, sponsorzy i całe otoczenie są wspaniali, a ja czuję się tu naprawdę dobrze. W 2026 roku chcę w pełni rozwinąć skrzydła i przyczynić się do tego, byśmy mieli udany sezon i awansowali do fazy play-off – powiedział Flint.

W ciepłych słowach o młodym żużlowcu wypowiadał się Klaus Zwerschina – Leon to skromny, pracowity chłopak, który ciężko zapracował na swoje sukcesy. W ostatnim czasie pokazał, jak ogromny potencjał w nim drzemie, i jesteśmy przekonani, że w sezonie 2026 naprawdę odpali – podkreślił z nadzieją.

Postaw mi kawę na buycoffee.to