Żużel – Brady Kurtz: Cieszę się, że ta chwila nadeszła

Za 28- letnim Australijczykiem wielki weekend. Kurtz na gorzowskim owalu zaliczył swoje pierwsze zwycięstwo w cyklu Speedway Grand Prix zostawiając w pokonanym polu Bartosza Zmarzlika. Jak sam przyznaje przez chwilę nie wierzył, że ta chwila nadejdzie.

Żużlowiec rodem z Cowry podczas szóstej rundy na obiekcie im. Edwarda Jancarza nie miał sobie równych. Po zajęciu drugiego miejsca w fazie zasadniczej tuż za Bartoszem Zmarzlikiem, w finale kangur zamknął z drugiego pola pięciokrotnego mistrza świata i zdobytej po starcie lokaty nie oddał do samej mety, mogąc świętować pierwszą wygraną w światowym czempionacie.

Dla Kurtza wiktoria jest tym cenniejsza, że odniósł ją świeżo po kontuzji nadgarstka, której nabawił się podczas ubiegłotygodniowej rundy w Manchesterze. Jak sam przyznał intensywny czas na rehabilitacji przyniósł efekt, co mogliśmy chociażby zaobserwować podczas meczu PGE Ekstraligi, w którym zdobył 12 punktów.

– Przegrałem poprzednie cztery finały i szczerze zastanawiałem się czy kiedykolwiek uda mi się wygrać. Nie wiem co powiedzieć. Pracowaliśmy bardzo ciężko na ten moment i cieszę się, że ta chwila nadeszła. W końcu udało się zwyciężyć w tym ostatnim najważniejszym biegu – rozpoczął żużlowiec – Miło jest pokonać Bartka za każdym razem i na każdym torze. Powiedziałem mu po finale, że w zeszłym tygodniu dwa razy mnie ograł na moim domowym torze w Manchesterze, a ja pokonałem go teraz w Gorzowie. Nadal mam coś do nadrobienia – dodał.

Australijczyk zdradził także co chodziło mu po głowie chwilę przed startem finału jak i w trakcie niego – Wiedziałem, że moją jedyną opcją na wygraną jest lepszy start od Bartka, bo na trasie nie miałbym szans go wyprzedzić. Myślę, że ta finałowa odsłona była jedną z najdłuższych w moim życiu. Jedyne co słyszałem to Bartka za sobą. Odliczałem kolejne kółka i gdy zobaczyłem flagę z szachownicą, głęboko odetchnąłem – skwitował na łamach fimspeedway.com.

Pomimo wygranej Kurtz nie zniwelował swojej straty do Bartosza Zmarzlika, która przed weekendem wynosiła 11 oczek. Polak za sprawą trzeciego miejsca w sprincie zniwelował stracone dwa punkty.

Postaw mi kawę na buycoffee.to