Żużel – Brady Kurtz: Jeśli nie teraz, to kiedy? Jestem w życiowej formie.

Brady Kurtz doczekał się swojej długo wyczekiwanej drugiej szansy w PGE Ekstralidze. Aktualny Mistrz Australii występować będzie w Betard Sparcie Wrocław. Jak sam przyznaje – To zdecydowanie czas, w którym muszę tam wkroczyć i spróbować wykorzystać szansę.

Miniony już sezon dał działaczom najważniejszą odpowiedź – Brady Kurtz jest już gotowy na PGE Ekstraligę. Z jego angażem nie zwlekał Andrzej Rusko, który zastąpił Tai’a Woffindena 28 – latkiem z Cowry. Kurtz na torach Metalkas 2. Ekstraligi imponował prowadząc INNPRO ROW Rybnik do awansu, a indywidualnie pochwalić się mógł dostaniem do Speedway Grand Prix. Jak sam Kangur podkreśla na łamach Speedway Star – Pracowałem ciężko w każdym aspekcie, nie tylko speedwaya, aby przywrócić wszystko na właściwe tory i być lepszym pod każdym względem. Czuje, że trochę to trwało, ale w końcu się opłaciło. Mam nadzieję, że dalej wszystko będzie szło zgodnie z planem i będę coraz lepszy – rozpoczął – Jeśli nie teraz, to kiedy? Z pewnością jestem w życiowej formie, a także w najlepszej pozycji drużynowej i życiowej. To zdecydowanie czas, w którym muszę tam wkroczyć i spróbować wykorzystać szansę – zaznaczył.

Kurtz odsłonił nieco kulisów rozmów z prezesem Betard Sparty. Jak sam tłumaczy w pierwszej chwili telefon od Andrzeja Rusko go zdziwił – Byłem trochę zszokowany, kiedy do mnie zadzwonili, chyba nigdy nie myślałem, że powiem „będę się ścigał dla Wrocławia”. Nie brałem nawet pod uwagę takiego scenariusza. Gdy to się stało, to od razu wiedziałem, że to najlepszy wybór. Nie miałem co do tego wątpliwości – skwitował.

Postaw mi kawę na buycoffee.to