Żużel – Brady Kurtz: To coś szalonego.

Niesamowity jest to sezon dla Brady’ego Kurtza. Debiutant w SGP skompletował hat-tricka, wygrywając w Rydze. Triumf ten plasuje go pośród najwybitniejszych w historii. 28 – latek z Cowry na tym nie zamierza poprzestać.

Przed ostatnimi dwoma rundami cyklu Speedway Grand Prix w roku 2025, Kurtz dokonał wielkiej rzeczy. Nie tylko wygrał w Rydze, ale mocno zniwelował straty do Bartosza Zmarzlika. Pięciokrotny Mistrz Świata przed zawodami na łotewskim obiekcie miał dziewięć oczek zapasu. Teraz ma ich ledwie trzy, co zapowiada niezwykle ciekawą walkę.

– Trzy zwycięstwa z rzędu to naprawdę coś szalonego. To była ciężka noc. Zaczęła się fatalnie, ale udało nam się doprowadzić motocykl do porządku. Zacząłem mieć dobry moment startowy, co było niesamowicie ważne. Zaliczyłem dwa dobre starty na końcu. Nie byłem do końca pewien, które pole wybrać do wyścigu ostatniej szansy. Postawiłem na pierwsze pole startowe, chociaż nikt inny specjalnie nie chciał go brać. Nie wiem dlaczego. Udało mi się to wykorzystać i miło było wyjść na prowadzenie. Tak naprawdę byłem już bardzo zadowolony z samego awansu do finału. Po tym, jak wszystko się zaczęło, byłem po prostu mega szczęśliwy, że w ogóle się tam znalazłem. A potem znów dobrze wystartować i wygrać – to było świetne – powiedział 28 -latek po zawodach w Rydze na łamach fimspeedway.com

Po raz dziewiąty najlepsi żużlowcy świata spotkają się we Wrocławiu, gdzie naturalną przewagę mieć będzie Kurtz, dla którego to domowy tor. Wszystko zakończy się na wyjątkowym obiekcie w Vojens, gdzie Zmarzlik potrafi wygrywać w wielkim stylu.

Kurtz nie kryje, że będzie chciał wykorzystać przewagę na Olimpijskim, a w Vojens wszystko może być możliwe – Wrocław to naprawdę świetny tor i mam nadzieję, że będę tam miał trochę wsparcia. Naprawdę nie mogę się tego doczekać. Zostały jeszcze dwie rundy i na obie czekam z niecierpliwością – podkreślił.

Postaw mi kawę na buycoffee.to