Żużel – Daniel Bewley: „Czuje, że mam wiele do udowodnienia.”

Przed nami runda Speedway Grand Prix w Cardiff, gdzie jak zawsze lokalni fani będą mocno trzymać kciuki za swoich ulubieńców. W gronie faworytów po świetnych kwalifikacjach jak i sprincie znajduję się Daniel Bewley.

Piątkowa rywalizacja na kilkudniowym owalu na Millenium Stadium sanęła pod znakiem drugiego w historii sprintu kwalifikacyjnego, czyli biegu o dodatkowe punkty rozgrywanego pomiędzy najlepszymi zawodnikami z czterech grup. Znaleźli się w nim Daniel Bewley, Jan Kvech, Leon Madsen czy Martin Vaculik. Nasi reprezentanci niestety nie dostali się, choć bardzo blisko był tego Maciej Janowski, który uplasował się tuż za Leonem Madsenem. Co ciekawe Bartosz Zmarzlik tego dnia testował jednostki od Petera Johnsa.

W samym finale sprintu Bewley popisał się kapitalnym startem i bezbłędną jazdą. W ślad za nim podążył Madsen, jednak nie miał on zbytnich szans. Trzeci dojechał Jan Kvech a ostatni na mecie zameldował się Vaculik.

Sam zwycięzca sprintu dla fimspeedway.com przyznaje, że odczuwa pewną presję i chęć udowodnienia brytyjskiej publiczności. Wszak to Bewley w 2022 przerwał piętnastoletnie oczekiwanie na triumfatora pojedynczej rundy SGP z Wysp – Czuję, że mam wiele do udowodnienie w tym sezonie. Mam wiele do poprawy i wiem, że stać mnie na zdecydowanie więcej, jednak co z tego, jeśli tego nie wykorzystujesz. Przede wszystkim chciałbym wygrać w Cardiff, to najważniejsze. Wygrana tutaj na Millenium Stadium smakuje wyjątkowo – podkreśla żużlowiec.

Postaw mi kawę na buycoffee.to