Deprecated: Funkcja WP_Dependencies->add_data() została wywołana z argumentem, którego użycie jest przestarzałe od wersji 6.9.0! Komentarze warunkowe IE są ignorowane przez wszystkie obsługiwane przeglądarki. in /home/vh10705/zuzelnews.pl/wp-includes/functions.php on line 6131

Żużel – Ekspert nie ma wątpliwości. „Bartosz Zmarzlik jest żużlowcem kompletnym.”

Tegoroczny cykl Speedway Grand Prix przyniósł nam niesamowite emocje. Do ostatniego biegu toczyła się bitwa pomiędzy Bartoszem Zmarzlikiem, a Brady’m Kurtzem. W przyszłym roku zdaniem Mateusza Kędzierskiego, Polak nie będzie miał aż tylu kłopotów w obronie tytułu.

Sezon 2025 na arenach SGP był wyjątkowy. Brady Kurtz pobił rekord Tony’ego Rickardssona i wygrał pięć rund z rzędu. Bartosz Zmarzlik z kolei kładąc kłam teoriom, że sprinty nie są dla niego wygrał jeden z pięciu, a w trzech kolejnych dołożył cenne punkty, które sprawiły, że na samym finiszu Polak wygrał szósty złoty medal MŚ z przewagą ledwie oczka nad genialnym Australijczykiem.

Mateusz Kędzierski, dziennikarz Eurosportu, a także autor programu Home Track w wywiadzie dla Przeglądu Sportowego ocenił szansę obu zawodników w przyszłym cyklu. Zdaniem eksperta Kurtz może nie być tak groźny jak w minionej kampanii i nie zdetronizuje Zmarzlika.

– Nie wydaje mi się, żeby to się wydarzyło. Bartosz Zmarzlik jest żużlowcem kompletnym, a Brady Kurtz zaliczył sezon życia. Choć być może nie uwolnił jeszcze swojego potencjału? W sezonie 2025 kilkukrotnie zamykał mi usta, bo nie wierzyłem na przykład w jego dobry wynik na sztucznym torze w Warszawie, a ostatecznie zajął tam drugiej miejsce. Mówimy zresztą o facecie, który wygrał pięć rund z rzędu. Kosmos! Niedawno gościłem w ramach Home Tracku u tunera Ashleya Hollowaya, który przygotowuje silniki Brady’emu od lat. Brytyjczyk podkreślił, że w każdym sezonie wszystko zaczyna się od zera. Pamiętając te słowa oraz mając z tyłu głowy fakt, że wicemistrz świata z 2024 roku — Robert Lambert zajął na jednostkach Hollowaya w poprzednim sezonie dopiero siódme miejsce, to uważam, że przed Kurtzem niezwykle ciężkie zadanie. Nie zdziwię się, jeśli Australijczyk zakończy sezon bez medalu, ale oczywiście życzę mu jak najlepiej – tłumaczył.

Kędzierski przy okazji wypowiedział się o zmianie promotora cyklu i ocenił działania DSS – Z pewnością promotorom z Discovery Sports Events nie można było odmówić zaangażowania. Poznałem wielu przedstawicieli tej firmy i choć niektórzy dopiero poznawali żużel, byli otwarci na zgłębianie jego tajników. Oczywiście, pamiętamy, że jednym z głównych celów promotora była ekspansja poza Europę. Pewnie te plany mocno pokrzyżowała pandemia koronawirusa, ale od jej wybuchu minęło już sporo, a my nadal nie doczekaliśmy się rundy Grand Prix, chociażby w Australii. Wielka szkoda, bo obecnie to idealny czas. Być może ta misja powiedzie się w 2027 roku nowemu promotorowi — Mayfield Sports Events. Rozmawiałem z Armando Castagną i wiem, że Amerykanie po „roku wdrożeniowym” bardzo by chcieli zorganizować rundę Grand Prix w Australii lub Stanach Zjednoczonych. Oby te słowa się zmaterializowały. Z kolei Discovery Sports Events pochwalę za organizację takich cykli, jak SGP2, SGP3, SGP4 czy FIM Women’s Speedway Gold Trophy – podkreślił.

Dziennikarz przy okazji starł się z tezą, że SGP traci na atrakcyjności i co można zrobić, aby ten trend odmienić – Myślę, że ten obraz jest trochę zaburzony hegemonią Bartosza Zmarzlika. Jeżeli rzeczywiście tak jest, warto postarać się, by zorganizować choć jedną rundę na innym kontynencie. Warto również przeanalizować obecne tory pod kątem atrakcyjności i te nudniejsze zastąpić nowymi. Mocno trzymam kciuki za Łódź. Liczę, że pod kątem mijanek, będzie to topowa runda w sezonie 2026 – zakończył.

Postaw mi kawę na buycoffee.to