Żużel – Jakub Krawczyk: Cały czas pracuję.

Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski zdaje się łapać coraz lepszy wiatr w żagle. Za tym idą także coraz lepsze wyniki Jakuba Krawczyka. Wychowanek TŻ Ostrovii zdradza co było kluczowe w zażegnaniu kryzysu w jaki popadł.

Podczas dziewiątej kolejki M2E zawodnicy Tomasza Gapińskiego na Stadionie Miejskim przy P64 roznieśli Cellfast Wilki Krosno. Wygrana 54:36 pozwoliła ostrowianom na dopisanie trzech dużych oczek do ligowej tabeli, a co za tym idzie wyraźnie zbliżyć się do czołowej czwórki. Tego dnia najwięcej powodów do zadowolenia mógł mieć Jakub Krawczyk, który po wpadce z pierwszego wyjazdu w kolejnych był nieomylny. Jak sam zaznaczył w rozmowie z ekstraliga.pl. kluczowy był dobór silników.

– Jak trenujemy w tygodniu to próbujemy przeplatać treningi na starych i nowych jednostkach i widać, że w przypadku tych świeższych zakupów jest gorzej. Nie potrafimy jeszcze sobie z nimi poradzić, ale mogę zapewnić, że to są dobre silniki, dobrze przygotowane. Może za dużo technologii w tym jest i się w tym gubimy. Na mecz z Cellfast Wilkami użyliśmy sprzętu z zeszłego roku i wszystko było okej. Zagrało tak, jak jakbyśmy sobie tego życzyli – wyjaśniał Krawczyk.

Dla 22 – latka to był kolejny niezły mecz i co istotniejsze pierwsza dwucyfrówka w sezonie. Jak sam zaznacza doświadczenie zdobyte w PGE Ekstralidze pomogło mu podnieść się po trudnym okresie.

– Cały czas pracuję. Nauczyłem się przez dwa lata we Wrocławiu bardzo dużo i myślę, że to mi też pomogło dać sobie radę z tym wszystkim i przetrwać to oraz przepracować – skwitował.

W najbliższą niedzielę, Moonfin Magnus Ostrów czeka kolejne domowe starcie przeciwko Polonii Piła. O bonus gospodarzom będzie bardzo trudno, wszak beniaminek na swoim obiekcie wypracował aż 25 oczek przewagi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to