Janusz Kołodziej

Żużel – Janusz Kołodziej: Spotkanie w Tarnowie będzie ciekawe.

Po spadku z PGE Ekstraligi, FOGO Unia Leszno typowana jest jako jeden z faworytów w walce o promocje do najwyższej klasy rozgrywkowej. Dla lidera Byków, będzie to szczególny sezon pod wieloma względami.

Przede wszystkim wielkim sukcesem FOGO Unii było zatrzymanie w swoich szeregach liderów. Jako jedyny drogę transferu wybrał Andrzej Lebiediew, a jego miejsce zajął waleczny Josh Pickering. Wraz z awansem na drugi szczebel rozgrywkowy w Polsce przez Unię Tarnów, Janusz Kołodziej po raz pierwszy od 2018 roku zmierzy się ze swoim macierzystym klubem. Jak sam zainteresowany podkreślał w rozmowie z glosleszna.pl – Jeszcze niedawno nie była znana przyszłość Unii Tarnów, nasza też nie jest do końca wyjaśniona. Zobaczymy zatem jak to się ułoży. Będzie mi miło zaprezentować się przed swoją publicznością i jeździć w miejscu skąd pochodzę. W tarnowskim klubie mogłem wiele lat jeździć i wiele mu zawdzięczam. Tam się przecież wychowałem. Spotkanie w Tarnowie będzie więc ciekawe. Wiadomo, że to są emocje, rywalizacja i znajomi ludzie. To będzie mieszanina wielu uczuć – podkreślał.

Co ciekawe dla czterokrotnego indywidualnego mistrza Polski spotkanie z tarnowską publicznością będzie wielką zagadką – Nie mam pojęcia jak mnie przyjmą. Na pewno niektórzy mogą być na mnie źli, że nie jeżdżę w Tarnowie. Natomiast mogłem tam jeździć wcześniej i bardzo się z tego cieszę. Jakie by nie było przyjęcie kibiców, będzie ono odpowiednie. Wiem, że ja się dostosuję do sytuacji – tłumaczył.

Dla samego Kołodzieja przyszły sezon będzie równie wyjątkowy pod kątem rozgrywek w których pojedzie, bowiem ostatni raz na poziomie drugiego szczebla rozgrywkowego, występował notabene w 2009, kiedy to Unia Tarnów z przytupem wróciła do Ekstraligi.

Postaw mi kawę na buycoffee.to