Żużel – Kai Huckenbeck o swojej nominacji: Nie spodziewałem się tego.

Już jakiś czas temu poznaliśmy pełną obsadę cyklu Speedway Grand Prix w sezonie 2025. Pośród najlepszych za sprawą stałej dzikiej karty znalazł się na kolejny rok 31 – letni Niemiec. Jak sam twierdzi, telefon od organizatorów mocno go zaskoczył.

Debiutancki rok w elitarnym gronie dla Huckenbecka nie ułożył się najgorzej. Pochodzący Werlte żużlowiec trzykrotnie wjeżdżał do półfinałów, a całe zmagania ukończył na dwunastej pozycji z 61 oczkami na koncie. Wynik ten pozwolił mu wyprzedzić Szymona Woźniaka, Jana Kvecha czy Taia Woffindena. Do czołowej szóstki Kai stracił dużo i jak sam przyznaje nawet nie łudził się, że włodarze cyklu to właśnie jego osobę wybiorą jako kandydata do stałej dzikiej karty.

– Jeśli mam być szczery, to nie spodziewałem się tego. Myślałem, że dostanę miejsce w rezerwie cyklu, ale nie „dziką kartę”. Rozmawiałem o tym z Philem Morrisem, który wyjaśnił mi kilka rzeczy, dlaczego to do mnie trafiło jedno z tych miejsc. Przyznał, że widział, jak walczyłem przez cały sezon i nawet, jeśli wyniki nie były takie, jakich się spodziewałem, to widział we mnie walkę. I to było ważne – powiedział Kai Huckenbeck w wywiadzie dla Speedway Star.

Niemiec w przyszłym sezonie wierzy, że jego dyspozycja będzie jeszcze lepsza, a zebrane doświadczenie podczas tegorocznych zmagań o tytuł mistrza świata zagra na jego korzyść – Myślę, że przyszły sezon będzie, może nie tyle łatwiejszy, ile spokojniejszy, a i ja będę bardziej rozluźniony. Poznałem tory, na których nigdy nie byłem, a co za tym idzie mam wiedzę o ustawieniach – skwitował zawodnik.

Rywalizację w Speedway Grand Prix w roku 2025 otworzy runda w Landshut, planowana na trzeciego maja.

Postaw mi kawę na buycoffee.to