Żużel – Kevin Fajfer: „Czuć już głód jazdy”

Żaden zawodnik nie chciałby kończyć sezonu z kontuzją. Kevin Fajfer zaznał tego, a co gorsze nie był w stanie pomóc swojej drużynie w najważniejszym momencie. Sam zainteresowany przekonuje, że już wszystko jest w najlepszym porządku i nie może się doczekać startu rozgrywek.

Sezon 2023 dla Kevina Fajfera był istną przeplatanką. Z jednej strony pojawiały się pozytywne chwilę, a z drugiej te gorsze jak chociażby kraksa z Danielem Jeleniewskim czy upadek w Gnieźnie. Dobrej dyspozycji Kevin poszuka w swoim rodzimym mieście, w którym związał się umową z Ultrapur Startem. Jak sam przyznaje w rozmowie ze sportzpazurem.pl tęskni już za ściganiem się – Oczywiście, że czuć już głód jazdy, tym bardziej ze cały sierpień i wrzesień miałem przymusowy rozbrat z motorem. Ale jeszcze chwilkę wszyscy musimy poczekać. Przygotowania już idą pełna para. Trenuję 3 razy w tygodniu z Przemkiem Gnatem oraz indywidualnie w domu. W sumie, odkąd zacząłem jeździć, niewiele zmieniłem w swoich przygotowaniach do sezonu. A jeśli chodzi o kwestie sprzętowe, to powoli motory zaczynają wyglądać. Na sezon 2024 będę wyposażony w 3 kompletne motory – zaznaczył.

Fajfer jednocześnie wierzy, że słaby sezon w Poznaniu był jedynie wypadkiem w pracy, a w 2024 znacząco poprawi wynik 1,46 pkt/bieg – Jest duży niedosyt, ponieważ w większości praktycznie meczów po dwóch pierwszych biegach byłem liderem drużyny. Później coś się działo i wtedy wpadały zerówki bądź też jedynki. Dałem sobie chwile na odpoczynek i niedawno spotkałem się z panem Krzysztofem Jabłońskim. Przeanalizowaliśmy sobie sezon i sprawdziliśmy sobie wszystko, co mogliśmy, żeby znaleźć przyczynę, dlaczego tak się działo, że w pierwszych dwóch biegach czułem się szybki, a w kolejnych ciągnąłem bronę za sobą. Znaleźliśmy przyczynę – będzie wyeliminowana i liczę na bardzo dobry sezon w Gnieźnie – wyjaśnia Kevin Fajfer.

Nowy nabytek Startu tłumaczy także jakie cele sobie stawia przed rozgrywkami Krajowej Ligi Żużlowej – Gniezno zasługuje na co najmniej pierwszą ligę, więc tego sobie bym życzył na sezon 2024, jeśli chodzi o drużynowy cel. A indywidualnie, to chcę być liderem Startu oraz chciałbym nareszcie zrobić krok w przód w indywidualnych mistrzostwach Polski. Ambicje są duże, na pewno chciałbym się dostać do finału – podsumował żużlowiec.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to