Żużel – Kim Nilsson: Trudno było mi w to uwierzyć.

Kim Nilsson wygrywając po raz pierwszy w karierze IM Szwecji zapewnił sobie bilet na nadchodzącą rundę Speedway Grand Prix w Malilli. 36 – letni zawodnik podkreślił jak wielką wagę dla niego miał ten sukces.

Jakiś czas temu Kim Nilsson przeżywał absolutnie wielkie chwile. Doświadczony zawodnik w Karlstadzie pokazał klasę i sięgnął po pierwszy w karierze tytuł najlepszego zawodnika Szwecji. Ten dla 36 – latka oznaczał jedno – powrót do Speedway Grand Prix.

– Od kilku lat byłem bardzo blisko zwycięstwa, dlatego ogromnie cieszy mnie, że tym razem to ja jako pierwszy dojechałem do mety – przyznał ośmiokrotny medalista IM Szwecji na łamach speedwayfans.se – W tej chwili czuję przede wszystkim ogromną ulgę. Gdy zakończył się finał, przez moment zastanawiałem się, czy naprawdę zobaczyłem flagę w szachownicę. Trudno było mi w to uwierzyć. Byłem bardzo wzruszony – podkreślał.

Sam zainteresowany poczuł, że ten dzień może być jego dość wcześniej. Jak tłumaczył szwedzki żużlowiec, dwa udane biegi mocno podniosły jego morale.

– Początek był bardzo dobry – wygrałem dwa pierwsze biegi i wtedy poczułem, że wszystko zmierza we właściwym kierunku. Przed ostatnią serią byłem już w na tyle korzystnej sytuacji, że postanowiłem wypróbować inne ustawienia motocykla. Liczyłem na lepszy efekt od razu, ale zachowałem spokój i pozostawiłem te ustawienia na finał. Ostatecznie okazało się to skuteczne – skwitował.

Wygrana w finale dała Nilssonowi przepustkę na zawody w Malilli, które odbędą się już 11 lipca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to