Deprecated: Funkcja WP_Dependencies->add_data() została wywołana z argumentem, którego użycie jest przestarzałe od wersji 6.9.0! Komentarze warunkowe IE są ignorowane przez wszystkie obsługiwane przeglądarki. in /home/vh10705/zuzelnews.pl/wp-includes/functions.php on line 6131

Żużel – Kurtz po raz czwarty!

Co za runda SGP na Olimpico! Bezbłędny po fazie zasadniczej turnieju, Bartosz Zmarzlik w finale choć dwoił się i troił nie zdołał dorwać Brady’ego Kurtza, który wygrał czwarte zawody z rzędu. Przed Vojens różnica na czele na poziomie trzech punktów.

Przed nami kluczowe dwie ostatnie rundy cyklu Speedway Grand Prix w sezonie 2025. Na taki pojedynek, jaki toczą ze sobą Kurtz i Zmarzlik, czekaliśmy od dawna. W minionych latach, opór na takim poziomie naszemu Mistrzowi stawiał jedynie Artem Laguta, którego jak wiemy dobrze w ostatnich latach brakuje z powodu nieugiętości Międzynarodowej Federacji Motocyklowej – FIM.

Przed wrocławską rundą Zmarzlik prowadził jedynie trzema punktami, ale stan tej rzeczy Polak nieco poprawił za sprawą sprintu kwalifikacyjnego, w którym zajął trzecią lokatę, a co za tym idzie na swoje konto dopisał dwa oczka. Kurtz z kolei odpadł już w Q1, ale najważniejsze „danie” w menu z pewnością Australijczyk szykował na godzinę 19.

Do udowodnienia sporo w ostatnich rundach mieli nie tylko Zmarzlik czy Kurtz, ale chociażby Robert Lambert. Zeszłoroczny srebrny medalista walczył o utrzymanie w cyklu za sprawą miejsca w czołowej szóstce do którego tracił po sprincie już tylko pięć punktów.

Kurtz już w pierwszym biegu pokazał nie tylko, że wpadka w kwalifikacja była wypadkiem przy pracy, ale fakt, że posiada w swoim sprzęcie genialną prędkość, co obrazowała perfekcyjnie spora przewaga nad drugim Andrzejem Lebiediewem. Nieco emocji już w drugiej odsłonie przyniósł fanom Maciej Janowski, który odważną jazdą po szerokiej minął nie tylko Jacka Holdera, ale i Roberta Lamberta meldując się na mecie jedynie za MIkkelem Michelsenem. Nie mniej działo się w trzeciej odsłonie, gdzie po trójkę pomknął Jason Doyle z pierwszego pola, przerywając passę trzeciego pola. Z niego Daniel Bewley kompletnie nie wyjechał, co poskutkowało zerem. Jedynkę zaledwie wywalczył Dominik Kubera, który po dobrym starcie miał zakusy na prowadzenie, jednak mistrz świata z 2017 roku, nie zostawił Polakowi miejsca po szerokiej. Turę w równie dobrym stylu co Kurtz zamknął Bartosz Zmarzlik.

Pięciokrotny Mistrz Świata po równaniu pokazał raz jeszcze świetną jazdę i w bardzo pewnym stylu zatrzymał szybkich Brytyjczyków – Lamberta i Bewleya. Tempa nie zwalniali Australijczycy. Drugie wyjazdy na tor wiktoriami okrasili zarówno Jason Doyle jak i Brady Kurtz. Trójkę na swoim koncie zapisał również Maciej Janowski, a niestety zero zawitało na konto Dominika Kubery.

W trzeciej kolejce podziało się wiele, status niepokonanego zachował jedynie Bartosz Zmarzlik, pokonując w bezpośrednim pojedynku Jasona Doyle’a. Oczko stracił także Brady Kurtz, który przegrał pojedynek z Maxem Fricke’m. W czołówce pozostawał Mikkel Michelsen czy Anders Thomsen. Nieco niespodziewanie zawodzili Bewley, Lambert, Lindgren czy Vaculik. Nie zachwycał Dominik Kubera, który po trzech jedynkach, musiał brać się mocno do pracy, jeżeli marzył o biegach ostatniej szansy.

Polak jednak już w trzynastej odsłonie pogrzebał swoje szanse dojeżdżając na szarym koncie, a tym samym zapisując już 22 zero w sezonie SGP. Na zupełnie innym biegunie znajdował się Bartosz Zmarzlik. Pięciokrotny Mistrz Świata po raz kolejny stoczył kapitalny pojedynek po szerokiej i zapisał czwartą trójkę na swoim koncie, pewnie zmierzając po kolejny finał już po fazie zasadniczej. Podobny kurs obrał nie kto inny jak Brady Kurtz, tracąc jedynie punkcik do Zmarzlika.

Ostatnie rozdania punktowe w fazie zasadniczej turnieju nie przyniosły nam wielu zaskoczeń. Do finału weszli bezpośrednio Zmarzlik i Kurtz, z czego to Polak dokonał przy komplecie punktów. W biegach ostatniej szansy z kolei zameldował się Maciej Janowski pośród Maxa Fricke’a, Jasona Doyle’a, Mikkela MIchelsena, Andersa Thomsena, Daniela Bewleya, Jacka Holder oraz Andrzeja Lebiediewa. Nie można nie wspomnieć o Lambercie czy Kuberze, którym absolutnie tego dnia nic nie szło. Podobnie było u Martina Vaculika, który miał tylko jednorazowy przebłysk podobnie jak u Fredrika Lindgrena.

Pierwszy bieg o miejsce w finale zakończył się sukcesem dla Jacka Holdera, którego mocno naciskał Andrzej Lebiediew. W walce nie liczył się Anders Thomsen, któremu sprzęt odmówił posłuszeństwa. Drugi bieg ostatniej szansy z kolei przyniósł awans do finału Danielowi Bewleyowi, który zostawił w pokonanym polu Jasona Doyle’a, Mikkel Michelsena oraz bezbarwnego Macieja Janowskiego.

Finał po raz kolejny dostarczył nam spektakl na najwyższym poziomie. Pierwsze pole idealnie wykorzystał Brady Kurtz i jako pierwszy dorwał się do optymalnej ścieżki. Zmarzlik po gorszym starcie na trasie minął Daniela Bewleya, ale na Kurtza nie starczyło czasu i przede wszystkim prędkości. Tłem dla pojedynku był Jack Holder.

Wyniki Speedway Grand Prix Polski we Wrocławiu:

1. Brady Kurtz (Australia) – 16 (3,3,2,3,2,3) – 20 pkt SGP
2. Bartosz Zmarzlik (Polska) – 17 (3,3,3,3,3,2) – 18 pkt SGP
3. Daniel Bewley (Wielka Brytania) – 9+3 (0,2,1,3,2,1) – 16 pkt SGP
4. Jack Holder (Australia) – 7+3 (1,2,2,2,0,0) – 14 pkt SGP
5. Jason Doyle (Australia) – 10+2 (3,3,0,2,2) – 12 pkt SGP
6. Andrzej Lebiediew (Łotwa) – 7+2 (2,2,1,0,2) – 11 pkt SGP
7. Mikkel Michelsen (Dania) – 10+1 (3,2,2,2,1) – 10 pkt SGP
8. Anders Thomsen (Dania) – 9+1 (2,1,3,2,1) – 9 pkt SGP
9. Maciej Janowski (Polska) – 6+0 (2,3,0,0,1) – 8 pkt SGP
10. Max Fricke (Australia) – 11+w (1,1,3,3,3) – 7 pkt SGP
11. Fredrik Lindgren (Szwecja) – 5 (1,0,0,1,3) – 6 pkt SGP
12. Jan Kvech (Czechy) – 5 (2,w,1,1,1) – 5 pkt SGP
13. Kai Huckenbeck (Niemcy) – 4 (0,0,0,1,3) – 4 pkt SGP
14. Martin Vaculik (Słowacja) – 4 (0,0,3,1,d) – 3 pkt SGP
15. Robert Lambert (Wielka Brytania) – 3 (0,1,2,w,0) – 2 pkt SGP
16. Dominik Kubera (Polska) – 3 (1,1,1,0,0) – 1 pkt SGP
17. Marcel Kowolik (Polska) – NS
18. Nikodem Mikołajczyk (Polska) – NS

Bieg po biegu:
1. (63,74s) Kurtz, Lebiediew, Lindgren, Huckenbeck
2. (63,21s) Michelsen, Janowski, Holder, Lambert
3. (63,39s) Doyle, Thomsen, Kubera, Bewley
4. (62,97s) Zmarzlik, Kvech, Fricke, Vaculik
5. (64,73s) Zmarzlik, Bewley, Lambert, Huckenbeck
6. (64,37s) Doyle, Michelsen, Fricke, Lindgren
7. (63,95s) Kurtz, Holder, Thomsen, Vaculik
8. (64,18s) Janowski, Lebiediew, Kubera, Kvech (w)
9. (64,71s) Thomsen, Michelsen, Kvech, Huckenbeck
10. (65,01s) Vaculik, Lambert, Kubera, Lindgren
11. (64,30s) Fricke, Kurtz, Bewley, Janowski
12. (63,95s) Zmarzlik, Holder, Lebiediew, Doyle
13. (64,59s) Fricke, Holder, Huckenbeck, Kubera
14. (64,56s) Zmarzlik, Thomsen, Lindgren, Janowski
15. (64,43s) Kurtz, Doyle, Kvech, Lambert (w/u)
16. (64,35s) Bewley, Michelsen, Vaculik, Lebiediew
17. (66,58s) Huckenbeck, Doyle, Janowski, Vaculik (d/4)
18. (65,88s) Lindgren, Bewley, Kvech, Holder
19. (65,14s) Zmarzlik, Kurtz, Michelsen, Kubera
20. (65,45s) Fricke, Lebiediew, Thomsen, Lambert

Biegi ostatniej szansy:
LCQ1. (65,77s) Holder, Lebiediew, Thomsen, Fricke (w/u)
LCQ2. (65,42s) Bewley, Doyle, Michelsen, Janowski

Finał:
23. (65,57s) Kurtz, Zmarzlik, Bewley, Holder

Autor: gurustats.pl
Postaw mi kawę na buycoffee.to