Deprecated: Funkcja WP_Dependencies->add_data() została wywołana z argumentem, którego użycie jest przestarzałe od wersji 6.9.0! Komentarze warunkowe IE są ignorowane przez wszystkie obsługiwane przeglądarki. in /home/vh10705/zuzelnews.pl/wp-includes/functions.php on line 6131

Żużel – Leon Madsen: Wracam walczyć o medale.

Po rocznej przerwie od cyklu Speedway Grand Prix, w stawce stałych uczestników zameldował się Leon Madsen. Dwukrotny wicemistrz świata stawia sprawę jasno – interesuję go tylko i wyłącznie walka o cenne krążki IMŚ.

Po raz pierwszy od bardzo dawna w cyklu Speedway Grand Prix nie mieliśmy okazji śledzić poczynań Leona Madsena. Multimedalista mistrzostw Świata jak i Europy został pominięty przez organizatorów przy nominacjach do dzikich kart. Sportowa złość Duńczyka przyniosła momentalny efekt. Doświadczony żużlowiec wywalczył sobie bezpośrednio miejsce w stawce za sprawą GP Challenge. Jak sam tłumaczył w wywiadzie dla FalubazTV – Brakowało mi Speedway Grand Prix, ale jednocześnie miło było mieć wolne soboty. Mogłem się zrelaksować i jeszcze lepiej przygotować do kolejnych spotkań ligowych. Mimo wszystko tęskniłem za mistrzostwami i moim celem był jak najszybszy powrót. Udało mi się to zrobić za sprawą Grand Prix Challenge w Holsted i z tego cieszę się bardzo. Nie mogę doczekać się powrotu do stawki SGP. Czeka nas długa zima pełna przygotowań. Wracam walczyć o medale. Samo uczestnictwo mnie nie interesuje, chce rywalizować o najwyższą stawkę – podkreślał.

Madsen może i nie uczestniczył w rywalizacji o złoto, ale podobnie jak kibice z pasją śledził pojedynek Bartosza Zmarzlika i Brady’ego Kurtza. Sam Madsen zresztą „wyświadczył” sporą przysługę Polakowi w Pradze, gdzie to wystąpił z dziką kartą – To było niesamowite oglądać walkę Zmarzlika z Kurtzem. Obaj przez cały rok szli łeb w łeb i przypominało mi to trochę moje rywalizacje z Bartkiem w 2019, kiedy to przegrałem tytuł ledwie o dwa punkty. To tylko pokazuje, że jeśli chcesz pokonać Bartka, musisz utrzymywać bardzo wysoki poziom przez cały sezon. Dla Brady’ego kluczowy był brak finału w Pradze, kiedy wygrałem z nim pojedynek w półfinale. To najprawdopodobniej spowodowało tą różnicę jednego oczka między nimi – wyjaśnił.

Duńczyk przy okazji wywiadu, podsumował minione rozgrywki. Te dla Stelmet Falubazu zakończyły się spokojnym utrzymaniem, lecz cele były nieco inne. Zupełnie inaczej ma się ułożyć przyszły rok, kiedy to Gryzonie wzmocnione Dominikiem Kuberą i Andrzejem Lebiediewem, będą chciały postawić się najlepszym – To był bardzo trudny rok, ciężki sezon. Mieliśmy wiele wyzwań związanych z kontuzjami i innymi problemami, ale bardzo cieszę się, że tu jestem. Chce się dalej rozwijać i czekam na to, co zaplanowała dla mnie przyszłość. W poprzednim klubie byłem przez 8 lat, jeszcze wcześniej 5 lat spędziłem w Tarnowie. Czułem, że nadeszła pora na zmianę i nowe wyzwania. Do Falubazu chciałem już wcześniej dołączyć, ale najwłaściwszym czasem okazał się sezon 2025. Naprawdę cieszę się, że mogę tu być. W przyszłym sezonie będziemy silniejsi i wierzę, że będzie to świetny rok – zakończył.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to