Deprecated: Funkcja WP_Dependencies->add_data() została wywołana z argumentem, którego użycie jest przestarzałe od wersji 6.9.0! Komentarze warunkowe IE są ignorowane przez wszystkie obsługiwane przeglądarki. in /home/vh10705/zuzelnews.pl/wp-includes/functions.php on line 6131

Żużel – Marcin Nowak: Nie żałuje ani jednego dnia w Texom Stali Rzeszów.

Po trzech sezonach spędzonych na Podkarpaciu, Marcin Nowak zdecydował się opuścić szeregi Żurawi. Były kapitan Texom Stali jest bardzo blisko powrotu do łódzkiego Orła, którego barwy bronił przed przejściem do Rzeszowa.

W trakcie ostatniej imprezy na stadionie miejskim w Rzeszowie przy Hetmańskiej 69, pożegnano dwie bardzo ważne osoby dla Texom Stali Rzeszów, mowa o Michale Drymajło oraz Marcinie Nowaku. Prezes jak i kapitan Texom Stali zebrali liczne brawa od publiczności.

Jak przyznał w rozmowie z nowiny24.pl Marcin Nowak, miejsce jak i czas na pożegnanie nie były przypadkowe – Bardzo mi zależało na tym, aby wiadomość o moim odejściu została przekazana, gdy będę na stadionie. Było dokładnie tak jak chciałem. Będę dobrze pamiętał to pożegnanie jak i pobyt w klubie. Przez te 3 sezony wydarzyło się naprawdę bardzo dużo fajnych, ale także mniej pozytywnych rzeczy. Moja ocena jest jednak zdecydowanie na plus. Powiem więcej, nie żałuję ani jednego dnia spędzonego w tym klubie – rozpoczął żużlowiec – Szczególnie zapamiętam awans z drugiej ligi do pierwszej. To największe wydarzenie i najbardziej zapadło mi w pamięć. W kolejnym sezonie spokojnie się w pierwszej lidze, czyli Metalkas 2. Ekstralidze się utrzymaliśmy, a w ostatnim doszliśmy do fazy play-off. Realizowaliśmy, krok po kroku, plany klubu. Jeżeli jednak miałbym oceniać moje indywidualne występy w 2025 roku, to jestem z jego przebiegu średnio zadowolony. Zdarzały mi się wpadki, gdyby nie one, moje statystyki indywidualne wyglądałyby zdecydowanie lepiej. Szczerze mówiąc, liczyłem na więcej w tym roku – podkreślał.

Nowak w rozmowie zdradził, czemu zatem zdecydował się na transfer, skoro w Rzeszowie wszystko mu tak odpowiadało – Była jedna osoba, która od początku mi zaufała, a ja jej. To Michał Drymajło, który rezygnuje z funkcji prezesa klubu. Kiedy podpisywaliśmy pierwszy kontrakt, żartowaliśmy, że jak coś, to także razem będziemy odchodzić. Michał Drymajło zrezygnował z funkcji prezesa, a ja po prostu czułem, że jest to odpowiedni moment  żeby zmienić barwy. Zostaje klub, kibice, a ja zostawiam dla siebie dobre wspomnienia – tłumaczył.

Bodźcem były także dalekie podróże. Nowak na co dzień stacjonuje w Lesznie, z którego to dojeżdżał do odległego Rzeszowa. W przyszłym roku polski senior będzie miał zdecydowanie krótszą drogę do Łodzi, gdzie powróci do lokalnego H. Skrzydlewska Orła.

Postaw mi kawę na buycoffee.to